Szaro ze skosu

Szara spódniczka z lnu, krojona ze skosu, zapinana z boku na kryty zamek. Przy zapięciu pojawia się marszczenie+wiązanie imitujące kokardę. Rozmiar 36, model 122 z Burdy 6/2008.

Zalety:

  • świetny krój, ma w sobie to „coś”
  • moja ulubiona długość;)

Wady:

  • nie lubię szyć ze skosu. Niby się lepiej układa, ale chyba nie na mnie:P Mimo iż odpowiednio powiesiłam poszczególne części spódnicy przed szyciem, to ona i tak średnio leży na pośladkach-wyciąga się jakoś dziwnie.

Szycie:

  • krojenie ze skosu jest dość irytujące (nie lubię!)
  • szycie same w sobie do szybkich nie należy, co chwilę trzeba coś przymarszczać, fastrygować… Trzeba uważnie czytać opis szycia;)
  • przy „kokardzie” maszyna nie chciała wszyć zamka „na raz” (ze względu na za dużą ilość warstw materiału); musiałam przyszywać go w kilku partiach;)

Wykrawanie

Pora na drugą część szybkiego kursu szycia;) Będę wykrawać tę spódnicę:

 

UWAGA!

Przed przystąpieniem do szycia zazwyczaj należy zdekatyzować (wyprać/wymoczyć w ciepłej wodzie) materiał! Jeśli tego nie zrobisz, materiał zbiegnie się w pierwszym praniu i ubranie nie będzie już dobrze leżeć. Dekatyzować trzeba przede wszystkim:`

  • bawełny
  • lny
  • podszewki

Zawsze warto spytać w sklepie czy kupowany przez nas materiał trzeba wyprać przed krojeniem. Ostatnio dowiedziałam się, że stretche należy wcześniej wyprasować;) Człowiek cały czas się uczy:P

 

Do wykrawania potrzebujemy:

  • wykrój i opis szycia
  • materiał oraz flizelinę (jeśli jest konieczna)
  • miarę (może być krawiecka bądź długa, zwykła linijka)
  • szpilki
  • nożyczki
  • mydełko (zwykłe, resztka domowego lub specjalne, krawieckie) do jasnych bądź ołówek (miękki, conajmniej 2B) do ciemnych tkanin
  • żelazko
  • bawełnianą szmatkę
  • dużo (w miarę:P) czystej, płaskiej powierzchni (polecam podłogę;))
  • sporo cierpliwości;)

Materiał układamy zgodnie z sugestią zawartą w opisie szycia (model B):

Webkanten=fabryczne końce materiału, stoffbruch=złożenie.

Jeśli wykrawamy ze złożonego materiału, to materiał składamy prawą stroną do środka. W przypadku wykrawania z pojedynczego materiału, nanosimy elementy wykroju na prawą stronę materiału.

Poszczególne elementy wykroju nanosimy na tkaninę zgodnie z opisem (bądź tak jak nam pasuje, nie musimy się sztywno trzymać tego, co jest zaproponowane w gazecie. Jest to jednak duże ułatwienie dla początkujących), biorąc poprawkę na to, że trzeba dodać dookoła każdego z nich ok. 1-2cm zapasu.

Bardzo istotny jest kierunek nitki (zaznaczony strzałką). Jak przyczepić, żeby było dobrze? Najlepiej przypiąć szpilkę na pierwszym końcu strzałki i odmierzyć długość do fabrycznego końca:

Następnie w takiej samej odległości przyczepiamy drugi koniec strzałki:

Każdy element przyczepiamy szpilkami dookoła obwodu. Częstotliwość pojawiania się szpilek jest wprost proporcjonalna do śliskości materiału;) Do sztruksu czy bawełny użyjemy o połowę mniej szpilek niż do np. satyny.

Jeśli jest potrzeba naniesienia danego elementu więcej niż raz, możemy przygotować papierowy element w większej ilości lub po przypięciu pierwszego odrysować jego kontury mydłem, spiąć materiał szpilkami i papierowy elelement przypiąć ponownie w nowym miejscu (ja tak zrobiłam).

Całość prezentuje się tak:

UWAGA!

Jeśli kroimy wzorzysty materiał bądź taki z włosem (np. sztruks, aksamit, welur) ważne jest, aby ułożyć wszystkie części wykroju w jednym kierunku. W przeciwnym wypadku poszczególne części modelu będą inaczej odbijać światło, zaś np. róże idące łodygami w górę z prawej strony spódnicy, będą miały łodygi u dołu z lewej strony;) Głupio to wygląda, więc warto o tym pamiętać;)

Teraz możemy wziąć nożyczki w dłoń;) I wyciąć wszystko. UWAGA! Jeszcze raz przypominam o dodaniu 1-2cm zapasu dookoła każdego elementu. Zapasy potrzebne nam są do zszycia poszczególnych elementów. Jeśli o nich zapomnimy, to wszystko będzie do wyrzucenia/na mniejszą osobę;)

Wycięte elementy obrysowujemy dookoła papierowego wykroju mydełkiem (ciemne tkaniny) bądź ołówkiem (jasne tkaniny). Można jeszcze korzystać ze specjalnych flamastrów, ale skoro zwykłe, dostępne w domu rzeczy wystarczą, to po co je kupować? 😉 Warto jeszcze naciąć lekko zapasy w miejscach zaznaczonych na wykroju kreskami (miejsca łączenia, punkty styczne itp.) Pomaga to w trakcie szycia-łatwiej znaleźć i spiąć dwa nacięcia niż dwie kreski;)

Na koniec musimy wzmocnić niektóre elementy wkładem (flizeliną). Przyznam szczerze, iż tego nie cierpię:P Jest to czasochłonna czynność i wymaga  biegania po całym domu, włączania żelazka, szykowania stołu, wielokrotnego moczenia szmatki… Na deser ten dreszczyk emocji-znowu źle się przyklei? 😛 Wróćmy jednak do opisu;) Elementy te zaznaczone są na szaro na układzie wykroju oraz sa podane w opisie szycia. Tam też znajduje się informacja jaką flizelinę (bo są różnej grubości, w zależności od tego, co planujemy szyć) musimy nabyć.

Flizelina może (bo są różne;)) wyglądać tak:

Z jednej strony flizeliny znajduje się klej-ta strona się błyszczy (z lewej strony zdjęcia). Przyczepiamy szpilkami odpowiednie elementy (wraz z zapasami) i wycinamy.

Jeśli materiał wygląda identycznie na lewej i prawej stronie, warto je czytelnie oznaczyć;)

Następnie włączamy żelazko na maksymalną temperaturę, przykładamy błyszcząca stronę flizeliny z klejem do lewej strony materiału, nakładamy na to wilgotną, bawełnianą ściereczkę i przykładamy żelazko. Proponuję początkowo przyłożyć żelazko tylko na małą płaszczyznę, czasami trudno ocenić, która strona się błyszczy;) Lepiej zrobić próbę przed przyklejeniem flizeliny do bawełnianej ściereczki (oj zdarza się… ;P). Przyklejona flizelina wygląda tak:

Materiał wykrojony. Pora na SZYCIE. 🙂 W tym miejscu mam do Was pytanie-jak bardzo dokładnie mam opisywać proces szycia? Wystarczą Wam tylko trudniejsze detale (kieszonki, kołnierze itp.), czy dać też takie podstawy jak łączenie elementów ściegiem prostym, obrzucanie zygzakiem itp.?

 

Szatka na chrzest, spodnie gartis;)

Czwartkowe dzieło:) Bluzeczka i spodnie rozmiar 56, model 146 (chyba;)) z Burdy 6/2004. Kupiłam materiał tylko na szatkę, jednak jak to z ubrankami dla dzieci bywa, po wykrojeniu bluzeczki zostało mi jeszcze tyle materiału, że spokojnie wykroiłam jeszcze spodenki:)

Zalety:

  • śliczny komplecik:) Taki niewinny:) Ubranka dla dzieci zawsze są cudne:P

Wady:

  • na razie jestem na etapie zadowolenia z nowouszytych rzeczy:)

Szycie:

  • miłe i przyjemne:) Jedynie wszywanie tyci-rękawków jest dość irytujące;)
  • białe szaty chrzcielne są zazwyczaj dość hmm… pstrokate;) Nie chciałam naszywać żadnych aplikacji ani dodawać brokatu, cekinów itp. Pierwotnie planowałam wyhaftować jakiś ładny motyw na piersi. Niestety nie znalazłam niczego co by jednocześnie było ładne i pasowało do okazji;) Stanęło więc na ascetycznym stylu:) Żeby jednak nie było zbyt nudno, postanowiłam wyhaftować maszynowo brzegi kompleciku i lamówki przy szyi (widoczne na jednym ze zdjęć). Myślę, że wyszło całkiem sympatycznie:)
  • bardzo się cieszę, że pierwszy raz w życiu skorzystałam z dwóch ściegów do haftowania-muszelkowego (na brzegach) i kwadracikowego (oddalonego o ok.1,5cm od muszelkowego)-zbliżenie widać na zdjęciu:)
  • nie było tego modelu w rozmiarze 56, więc musiałam zmniejszać wykrój.

Wykrój-rysowanie mniejszego i większego rozmiaru

Co zrobić, jeśli chcemy uszyć mniejszy/większy rozmiar niż graniczny przygotowany w burdzie/SKPK? Zadanie jest bardzo proste, aczkolwiek czasochłonne. Szyję ubranko w rozmiarze 56-58. Najmniejszy gotowy rozmiar to 62, więc muszę samodzielnie przygotować mniejszy.

Rozkładamy arkusz wykrojów i szukamy naszego modelu (kolor zielony). Zabawę czas zacząć:) Brzegi poszczególnych rozmiarów łączymy ze sobą prostą linią, mierzymy odległość między sąsiednimi rozmiarami i w takiej też odległości zaznaczamy punkt na narysowanej linii.

Jeśli poszczególne rozmiary różnią się długością (np. spodnie dla dzieci), to odmierzamy odległość między rozmiarami i w takiej też odległości od najmniejszego/największego rysujemy nową, równoległą linię. W ten sam sposób przenosimy wszelkie oznaczenia, które widzimy jako równoległe linie na wykroju.

Nowe linie boczne rysujemy w identycznej odległości od granicznego rozmiaru co między poszczególnymi rozmiarami-zasada jest cały czas ta sama, co poprzednio;) Jeśli linie wszystkich rozmiarów przecinają się w jednym punkcie, to oczywiście linia należąca do naszego nowego rozmiaru też będzie przez niego przechodzić 😉

Tył spodenek w nowym rozmiarze narysowany jest ołówkiem (wiem, mało wyraźne… ale nie chciałam mazać pisakiem;))

 

Postępujemy tak ze wszystkimi elementami wykroju.

Nowy rozmiar gotowy:)

Kopertowo w rozkwicie

Bluzka kopertowa z kwiecistego szyfonu, rozmiar 36, model 123 z Burdy 2/2009.

Zalety:

  • bardzo wygodna, świetna na letnie wieczory bądź chłodniejsze dni
  • doskonała jako narzuta na gorset
  • kopertowe wiązanie umożliwia dokładne dopasowanie bluzki w talii
  • szalowy kołnierz wygląda całkiem sympatycznie
  • szerokie rękawy zakończone wiązaniami-można nosić zawiązane bądź luźne
  • asymetryczny przód

Wady:

  • duży dekolt, lubiący się dowolnie przemieszczać:P Koniecznie trzeba założyć coś pod spód. Na tych zdjęciach mam niebieską bluzkę.

Szycie:

  • szyje się dość łatwo, nie ma trudnych detali
  • czasochłonna-tu wiązanie, tam gumeczka itp.
  • materiał koniecznie musi być dwustronny-kołnierz powstaje przez wywinięcie materiału na lewą stronę

Pyrowory-winter version

Sztruksowe szerokie spodnie zapinane na kryty zamek błyskawiczny. Rozmiar 36, model z Szycia krok po kroku 1/2003.

Zalety:

  • szalenie wygodne, uwielbiam w nich chodzić po domu w zimowe wieczory:)
  • posiadają obszerne kieszenie, do których mieszczą się strategiczne przedmioty

Wady:

  • nie nadają się do chodzenia po dworze jak jest śnieg czy deszcz-niesamowicie nasiąkają (kiedyś aż do kolan mi nasiąkły i był problem:P)

Szycie:

  • szyje się szybko i przyjemnie-brak trudnych detali
  • świetne spodnie dla początkujących

Pyrowory

Szerokie spodnie z czarnego lnu; rozmiar 36, z Szycia krok po kroku 1/2003. Jako wiązanie służy długi, dwumetrowy pasek swobodnie zwisający z boku (cóż, niestety na zdjęciu go nie widać:P), który uwielbia być przytrzaskiwanym przez drzwi samochodowe;)

Zalety:

  • szalenie wygodne
  • moga być i eleganckie i codzienne-wszystko zależy od reszty stroju
  • mają pojemne, naszywane kieszenie, do których zmieści się wszystko;)
  • idealne na chłodniejsze letnie dni (oraz te cieplejsze, gdy nogi straszą bujnym owłosieniem;P)-len ma to do siebie, że jest przewiewny i przyjemny w noszeniu

Wady:

  • hmm…  w sumie chyba nie ma:)

Szycie:

  • bardzo łatwy model, szybko się szyje
  • idealne spodnie dla początkujących:)

Bananówa

Spódnica bananowa z lnu, zapinana z tyłu na guziki. Rozmiar 36, model 130 z Burdy 8/2005.

Zalety:

  • wygodna, świetna na lato-jak na len przystało:)
  • lubię zapinanie na guziki-fajne wygląda:)
  • podoba mi się krój

Wady:

  • brak

Szycie:

  • dość upierdliwie się wykrawa-każdy element jest inny
  • szalenie prosta w szyciu, świetna dla początkujących:)

Kropkowy komplecik

Czyli szycia dla chrześniaka (znanego pod kryptonimem kropek;)) ciąg dalszy. Komplet składa się z bluzeczki z kołnierzykiem zapinanej na guziki z tyłu oraz ze spodenek. Rozmiar 74, model 146 z Burdy 6/2004.

Zalety:

  • śliczny:)

Wady:

  • spodenki niestety nie mają rozpięcia w kroku, więc trzeba je zdejmować do zmiany pieluchy

Szycie:

  • dość irytujący komplecik;) pierwotnie kołnierzyk przyszyłam nieestetycznie, musiałam pruć-okazało się, że niestety na tym materiale widać prucie… Trochę musiałam pokombinować-teraz prucie jest niewidoczne:)
  • ze spodenkami historia była podobna-nie doczytałam (tak to jest, jak się ma mało czasu i się robi coś na szybko szybko…;)) i źle wszyłam gumkę przy nogawkach-musiałam pruć. W tym przypadku niestety widać prucie, ale dopiero jak się człowiek przypatrzy;))

 

Wykrój-co i jak?

Zgodnie z zapowiedzią rozpoczynamy krótki kurs szycia;) Będę pokazywać jak uszyć samodzielnie dowolny model z Burdy bądź Szycia krok po kroku.

Zaczniemy od przygotowania papierowego wykroju. Ja będę przygotowywać wykroje na 2 spódniczki (jedna z Burdy, druga z SKPK) oraz na koszulę (z Burdy):

 

Potrzebne nam będą:

  • przyciski do papieru (lub cokolwiek innego ciężkiego-np. książki;))
  • nożyczki
  • ołówek, długopis lub kolorowe pisanki/cienkopisy (polecam, są świetne, kiedy przygotowujemy kilka wykroi za jednym posiedzeniem-każdy wykrój ma swój kolor, nic się nie może pomylić:))
  • cienki papier pergaminowy, dostępny w większości sklepów papierniczych
  • dużo wolnego miejsca

W zależności od tego, z której gazety szyjemy, wykrój będziemy przygotowywać inaczej. Początkującym polecam Szycie krok po kroku-sposób podania jest bardziej przejrzysty, zaś do opisu szycia dołączone są rysunki pokazujące jak wykonać następny krok;)

 


SZYCIE KROK PO KROKU:

  1. Wybieramy model, który nam się podoba i zapamiętujemy jego numer.
  2. Otwieramy gazetę z tyłu-tam znajdują się opisy szycia. Na jednej z pierwszych stron dodatku znajdują się tabele rozmiarów. Mierzymy się zgodnie z instrukcją i szukamy w tabeli naszych wymiarów. Wybieramy taki rozmiar, który jest najtrafniej opisuje nasze wymiary. (większość osób jest niewymiarowa;) Polecam przy szyciu spódnic i sukienek kierować się rozmiarem bioder i ew. zmniejszać górną część wykroju w talii. Przy bluzkach teoretycznie powinniśmy się kierować rozmiarem w biuście, ale z doświadczenia wiem, że można się zmieścić w rozmiar o 1-2 mniejszy niż jest potrzebny. Zawsze można też bluzki przygotowywać w następujący sposób-górną część wykroju rysujemy na rozmiar większy [np. 40], następnie płynnie przechodzimy do rozmiaru mniejszego [38] w talii-też zdarza mi się tak robić i ubrania leżą OK.)
  3. W opisach szycia szukamy naszego modelu. Wygląda to mniej więcej tak:
  4. Sprawdzamy ile materiału musimy zakupić (uwaga na szerokość! Jesli zużycie podane jest na szerokość 145cm, to kupując materiał o szerokości 130cm kupmy go więcej!) i udajemy się do sklepu z tkaninami. Kupujemy również podane dodatki.
  5. Teraz czas na przygotowanie wykroju:) Szukamy wkładki, na której narysowany jest nasz model.               
  6. Delikatnie wyjmujemy i rozkładamy. W SKPK (Szycie krok po kroku;)) sytuacja jest dość prosta-bez problemu widać poszczególne elementy wykroju.
  7. Sprawdzamy w opisie szycia, które nr musimy przerysować (często z jednego wykroju postaje kilka modeli i do naszego nie wszystkie muszą być potrzebne).
  8. Kładziemy papier i przerysowujemy nasz rozmiar (W SKPK poszczególne linie rozmiarowe są opisane na wykroju, w normalnej Burdzie już nie jest tak łatwo;)). Możemy również wyciąć wykrój z arkusza, ale osobiście tego nie polecam-może w przyszłości przytyjesz/schudniesz i będziesz chciała sobie uszyć ten sam model, ale w innym rozmiarze? Lepiej, żeby zostały w całości:)
  9. Po przerysowaniu każdego elementu wykroju warto sprawdzić w opisie, czy na pewno wszystko zostało przeniesione;) Uwaga: często na jednym elemencie pojawia się kilka linii podpisanych w różny sposób-np. mod. 115, mod.116A (długośc spódnicy, ułożenie guzików itp.). My oczywiście przerysowujemy z nich tylko te, które dotyczą naszego modelu.
  10. Na koniec sprawdzamy, czy oby na pewno:P wszystkie elementy zostały przekalkowane i nożyczki idą w ruch:)
  11. Wykrój jest gotowy.

 

BURDA:

  1. Wybieramy model, który nam się podoba i zapamiętujemy jego numer.
  2. Otwieramy gazetę na środku-tam, na papierowej wkładce, znajdują się opisy szycia. Na jednej z pierwszych stron dodatku znajdują się tabele rozmiarów. Mierzymy się zgodnie z instrukcją i szukamy w tabeli naszych wymiarów. Wybieramy taki rozmiar, który jest najtrafniej opisuje nasze wymiary. (większość osób jest niewymiarowa;) Polecam przy szyciu spódnic i sukienek kierować się rozmiarem bioder i ew. zmniejszać górną część wykroju w talii. Przy bluzkach teoretycznie powinniśmy się kierować rozmiarem w biuście, ale z doświadczenia wiem, że można się zmieścić w rozmiar o 1-2 mniejszy niż jest potrzebny. Zawsze można też bluzki przygotowywać w następujący sposób-górną część wykroju rysujemy na rozmiar większy [np. 40], następnie płynnie przechodzimy do rozmiaru mniejszego [38] w talii-też zdarza mi się tak robić i ubrania leżą OK.)
  3. W opisach szycia szukamy naszego modelu. Wygląda to mniej więcej tak:
  4. Sprawdzamy ile materiału musimy zakupić (uwaga na szerokość! Jesli zużycie podane jest na szerokość 145cm, to kupując materiał o szerokości 130cm kupmy go więcej!) i udajemy się do sklepu z tkaninami. Kupujemy również podane dodatki.
  5. Teraz czas na przygotowanie wykroju:) W opisie szycia, w tabelce, podany jest arkusz, na którym znajduje się wykrój naszego modelu oraz kolor linii, jakim został zaznaczony.
  6. Wkładki z wykrojami znajdują się na środku gazety, w prawym górnym rogu znajdują się oznaczenia poszczeólnych arkuszy.
  7. Szukamy wkładki z podanym arkuszem, rozkładamy (irytujemy się, bo to ustrojstwo zawsze się beznadziejnie rozkłada;)) i ustawiamy w oczach filtr kolorów-pierwszy raz może być straszny, ale później idzie to już bezproblemowo;).  Na zdjęciu powyżej widzimy fragment bluzki-niebieski kontur:) Prawda, że widać? 😛
  8. Sprawdzamy w opisie szycia, które nr musimy przerysować (często z jednego wykroju postaje kilka modeli i do naszego nie wszystkie muszą być potrzebne). Kładziemy papier i przerysowujemy nasz rozmiar (poszczególne linie opisane są w tabeli przy opisie wykonania modelu-tam szukamy jaki typ linii odpowiada naszemu rozmiarowi i staramy się zapamiętać;))).
  9. Po przerysowaniu każdego elementu wykroju warto sprawdzić w opisie, czy na pewno wszystko zostało przeniesione;) Uwaga: często na jednym elemencie pojawia się kilka linii podpisanych w różny sposób-np. mod. 115, mod.116A (długośc spódnicy, ułożenie guzików itp.). My oczywiście przerysowujemy z nich tylko te, które dotyczą naszego modelu.
  10. Na koniec sprawdzamy, czy oby na pewno:P wszystkie elementy zostały przekalkowane i nożyczki idą w ruch:)
  11. Wykrój jest gotowy:)

 

Możemy zabrac się za kolejny etap szycia, jakim jest WYKRAWANIE.

 

 

 

Zdjęcia pochodzą z czasopism Burda oraz Szycie krok po kroku.