Nie da się ukryć, że bez maszyny szycie byłoby żmudnym i szalenie pracochłonnym hobby. Dlatego też w dzisiejszej notce chciałabym się skupić na maszynach-a dokładniej, na co powinnyśmy szwrócić uwagę w trakcie wybierania swojej towarzyszki (s)zycia:)
Zacznijmy od najważniejszej kwestii-ściegów-czyli różnych sposobów łączenia i obrębiania tkanin. Moja maszyna (świetna Elna:)) ma w sumie 18 różnych ściegów (+1 do obrzucania dziurek), z czego wielu z nich jeszcze ani razu nie używałam;) Na zielono zaznaczyłam ściegi najczęściej używane, na czerwono używane często zaś na fioletowo używane sporadycznie.

W codziennym szyciu używa się praktycznie tylko dwóch, a są to:
- 1 ścieg prosty (do zszywania)
- 2 ścieg zygzakowy (do obrzucania)
Czasem przydaje się również tzw. trójskoczek (3)-świetny do cerowania rozdartych ubrań;)
Jeśli planujecie szyć z tkanin elastycznych, to przydatne będą również ściegi elastyczne:
- 15 ścieg trykotowy – „plaster miodu” (do podwijania)
- 12 ścieg overlockowy (równocześnie zszywa i obrębia tkaninę)
- 13 super elastyczny ścieg (równocześnie zszywa i obrębia tkaninę, najbardziej elastyczny i wytrzymały)
- 16 ścieg super overlockowy (równocześnie zszywa i obrębia tkaninę, szyje się nim wolniej niż innymi elastycznymi, ale wygląda ładniej)
Przyznam szczerze, że dopiero w zeszłym roku nauczyłam się korzystać z tych elastycznych. Zawsze wystarczał mi tylko ścieg prosty i zygzak-jak widać, one są najważniejsze:)
Każda maszyna potrafi szyć do przodu i do tyłu oraz nawijać nitkę na szpulkę. Różnią się w sposobie obrzucania dziurek. Możemy się spotkać ze skokowym, półautomatycznym i automatycznym (19) obrzucaniem dziurek. Każde jest dobre;) Jednak (jak łatwo się domyślić) im bardziej automatyczne, tym wygodniejsze. W moim starym Łuczniku było skokowe obrzucanie dziurek, w aktualnej maszynie mamy półautomatyczne i automatyczne. W skokowym to osoba szyjąca decyduje kiedy przejść do następnego etapu dziurki-przez co ciężko jest uzyskac identyczną długośc dziurek (z doświadczenia-tego i tak nie widać na gotowym modelu, więc nie ma sensu się przejmować;)). W półautomatycznym-maszyna wykonuje połowę dziurki, można regulować jej długość. W automatycznym-wsadzamy guzik do stopki i maszyna automatycznie wykonuje całą dziurkę na guzik. Ten sposób ma jednak pewną wadę-nie można wykonać bardzo długich dziurek (koniecznych, gdy wybierzemy duże, ozdobne guziki), gdyż stopka ma określony maksymalny rozmiar guzika.
Przy wyborze maszyny warto również zwrócić uwagę na wielkość ramienia-jeśli będzie zbyt masywne, możemy mieć problem z podwijaniem rękawów.
Maszyny mają również funkcje-bajery🙂 Jak to z bajerami-można bez nich żyć, ale niektóre ułatwiają szycie:
- automatyczne nawlekanie nitki na igłę (niezastąpione, jeśli ma się problem ze wzrokiem lub słabe nerwy;))
- automatyczne przyszywanie guzików-niesatąpione, gdy trzeba przyszyć 20 guzików do koszuli
- regulacja docisku stopki-przydatne przy szyciu cięższych tkanin (płaszcze itp.)
Warto równiez zwrócić uwagę na dodatkowe akcesoria dołączone do maszyny:
- stopka do wszywania zamka krytego (szalenie często używana)
- stopka do wszywania zamka zwykłego (rzadko się używa, ale lepiej, żeby była)
- ilość szpulek do nawijania nici – 3 to zdecydowanie minimum.
Pora na najważniejsze zagadnienie-skąd wziąć maszynę? Większość z nas ma w domach stare egzemplarze, np. „zdobywane” Łuczniki (mój liczył sobie tyle wiosen, co ja;)). Mimo swojego wieku, nadal nadają się do szycia i mają tę zaletę, że SĄ i nie trzeba ich kupować:) Jeśli chcecie rozpocząć swoją przygodę z szyciem, warto popytać rodzinę i znajomych-może ktoś ma starego, zakurzonego Łucznika schowanego w szafie i użyczy za uśmiech? Jeśli jednak skanowanie otoczenia w poszukiwaniu nieużywanej maszyny nie przyniosło pozytywnych rezultatów, to pozostaje zakup nówki sztuki;) Maszynę z podstawowymi funkcjami można kupic już od ok. 400-500zł. Lepsze modele porządnych firm kosztują od ok. 1200 w górę. Jeśli nie chcecie ryzykować kupienia bubla, polecam wybranie się do specjalistycznego sklepu, gdzie możecie ze spokojem wypytać o poszczególne parametry i sprzedawca dobierze maszynę do waszych potrzeb. W sklepach tych działają często punkty napraw i komisy-za małe pieniądze można nabyć sprawną maszynę z drugiej ręki. W Poznaniu mogę z czystym sumieniem polecić sklep przy ulicy Potockiej (ściślej-skrzyżowanie Potockiej i Głogowskiej)-tam została nabyta nasza nowa domowa maszyna i jestem szalenie zadowolona z obsługi i zakupionego cuda:)
Na koniec kilka pytań do…
- Osób szyjących: na jakich maszynasz szyjecie? Które ściegi/fukncje/akcesoria Waszym zdaniem są niezastąpione bądź niedocenione? Czym warto się kierować podczas wyboru maszyny? 🙂
- Osób poszukujących maszyny: jakich informacji brakuje w tej notce? Jakie zagadnienia są niewystarczająco omówione bądź w ogóle zostały pominięte a Waszym zdaniem są szalenie istotne? 🙂