Sukienki – projekty

Dzisiaj pora na kolejną porcję projektów – tym razem będa to sukienki. Najchętniej uszyłabym je wszystkie, tylko jakoś tego skubanego czasu mam stanowczo za mało:P

 

Sukienka nr 1:

  • wykonana z gładkiej bawełny lub jedwabiu
  • w części biustowej pionowe zakładki
  • talia podkreślona poziomymi zakładkami
  • na środku spódnicy ponownie powtarza sie motyw zakładek
  • dół o fasonie tulipana
  • długość do kolana

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  Sukienka nr 2:

  • wykonana z lejącej dzianiny
  • luźny dekolt, tworzący falę
  • motyw fali powtórzony na dole – marszczenia po bokach
  • długość do połowy uda

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Sukienka nr 3:

  • wykonana z bawełny lub jedwabiu. Wersja wieczorowa mogłaby też być z tafty, ale osobiście tafty nie lubię;) Model ten mógłby też być wykonanay z delikatnych, lekko prześwitujących tkanin, wtedy możnaby też dać kontrastującą podszewkę.
  • asymetryczna góra
  • poziome podkreślenie talii za pomocą zakładek
  • asymetryczny dół
  • wszystkie zakładki schodza się w jednym punkcie
  • myślę, że fajnie by wyglądało przypięcie tej asymetrycznej góry z tyłu do linii pleców za pomoca np. ozdobnego koła. Dałoby to też możliwość dopasowania długości góry do potrzeb danej osoby. Niepotrzebna część zwisałaby luźno
  • wybaczcie modelce dziwną twarz;P Przesadziła z botoksem;)

 

 

 

 

 

 

 

 

   Sukienka nr 4:

  • z dzianiny
  • marszona na całej długości – maskuje wszelkie fałdki;) Dzięki marszczeniu nie widać też granicy bielizny i ciała
  • część biustowa wykonana z zawiniętych dwóch części. Przez otwór, który powstał, przeciągnięty jest pas od wiązania na szyi. Sukienkę można nosić jako tubę, bez wiązania, lub z wiązaniem na szyi.

 

 

 

 

 

 

Sukienka nr 5:

  • prosta sukienka z dekoltem kopertowym
  • szeroki pasek podkreśla wcięcie pod biustem
  • marszczenie pod biustem nad i pod paskiem
  • przyznam szczerze, że w tej sukience brakuje mi „tego czegoś” 😉

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Mini męski szarak

Małż oczywiście musiał dodać coś od siebie i mam ucięte w kadrze rogi:P

W weekend byliśmy w odwiedzinach u kuzynki, która ma małego synka. Ponieważ w takich sytuacjach zazwyczaj przynosi się coś dla malucha, usiadłam do maszyny i zaczęłam kombinować:) Z kombinowania wyszła koszula. Koszula wyszła fajna, więc uszyłam identyczną dla Ignaśka:)

Wykrój przygotowany na bazie koszulki dzięciecej z Burdy, numeru nie pamiętam. Przemodelowałam koszulkę – dodałam listwę zapięcia, stójkę i kołnierzyk (rysowałam „od ręki”, dbając tylko o odpowiednią ilość cm podkroju szyi – całkiem zabawne doświadczenie;)) Rozmiar 86, niestety okazało się, że już nieaktualny – Igiemu koszula opinała się na brzuchu:P Pod koniec dnia nosił ją rozpiętą na bodziaku – wyglądał całkiem stylowo;P Materiał – szara bawełna, z której kiedyś uszyłam już sobie wyhaftowaną koszulę🙂 Guziki – małpki, adekwatne do wieku właściciela;P

Bluzki – projekty

Kolejna, krótka notka projektowa, tym razem koszule i bluzki:)

Koszula nr 1:

  • w stylu safari
  • wykonana z bawełny lub lnu w kolorach ziemi
  • odcinany karczek
  • zaszewka piersiowa zamieniona w zakładki, zbierane w karczku i w talii
  • z tyłu zaszewki zamienione w zakładki
  • talię podkreśla szeroki pas
  • dół koszuli tworzy mała baskinka
  • wykończenie pod szyją – stójka

 

 

Bluzka nr 2:

  • krótka, na lato
  • wykonana z dzianiny (wtedy brak zapięcia) lub z delikatnej bawełny/jedwabiu (wtedy z zapięciem na plecach)
  • odcinana pod biustem
  • marszczenie pod biustem idące do piersi i do talii
  • szerokie ramiączka zebrane paseczkiem, pod które można schować każdy stanik;)
  • dekolt typu serce
  • krój ma potencjał bycia sukienką, więc w razie potrzeby można uszyć też taką sukienkę (i chyba tak zrobię – w sam raz na ślub znajomych:))

 

 

 

Koszula nr 3:

  • chcę ją uszyć z turkusowej bawełny, którą sobie ostatnio kupiłam
  • głęboki, okrągły dekolt
  • odcięcie pod biustem podkreślone trzema paszkami wykończonymi mereżką
  • zamiast podłożeń wykończenie mereżką
  • rękawki składają się z podwójnej (lub potrójnej) warstwy materiału wykończonego mereżką, wszytego między punkami montażowymi rękawów – dół podkrojów pach wykończony tasiemką ze skosu

 

 

Bluzki ciążowe – projekty

Pora na pierwszą, po długiej przerwie, notkę z serii projektowej:)

Na początek bluzki ciążowe:)

Bluzka nr 1:

  • wykonana z delikatnej, lekko prześwitującej tkaniny bawełnianej – widziałabym tu coś z delikatnym motywem kswiatowym
  • dekolt okrągły z szeroką listwą oraz falbanką wykończoną mereżką
  • brak rękawów lub małe rękawki, falbanka zakończona mereżką
  • odcięcie pod biustem z wszytą gumą – podkreślenie najwęższego miejsca
  • na wysokości odcięcia falbanka wykończona mereżką
  • pod brzuchem ponownie guma lub troczek z wiązaniem
  • dół wykończony mereżką
  • zapięcie na zamek z boku lub na rząd malutkich guzików typu grzybki na plecach – sama nie wiem, co by było lepsze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bluzka nr 2:

  • wykonana z delikatnej bawełny
  • rękawy bufki, z wiązanymi mankiecikami
  • odcinany, półokrągły karczek z rozcięciem na środku
  • pod szyją stójka 
  • odcięcie pod biuste, na wysokości biustu szczypanki pod i nad linią odcięcia tworzą przestrzeń na biust i brzuch
  • pod brzuchem ponownie szczypanki oraz szeroka listwa biodrowa
  • zapięcie na zamek z boku

 

 

 

 

Bluzka nr 3:

  • wykonana z dzianiny
  • zaszewki biegnące po linii biustu i puszczone pod biustem – tworzą niezbędną przestrzeń na brzuch
  • pod brzuchem nadmiar materiału zebrany za pomocą zakładek; szeroki pas
  • rękawki raglanowe
  • z tyłu głęboki, okrągły dekolt z ciekawym wiązaniem. Myślę, że ten detal może wyglądac też inaczej – np. zawijane paski, tworzące coś na kształt kwiata.

 

 

 

Bluzka nr 4:

  • podobnie jak pierwsza, wykonana z delikatnej bawełny lub jedwabiu, raczej jednokolorowa
  • dekolt półokrągły z przodu i z tyłu, przymarszczony i wykończony mereżką
  • rękawy bufki, ściągnięte gumką i wykończone mereżką
  • pod biustem i brzuchem również wąska guma
  • dół wykończony mereżką

 

 

Bluzka nr 5:

  • wykonana z dzianiny
  • szerokie ramiączka zebrane wąską szlufką na linii pach
  • marszczenie na środku biustu – dekolt serce
  • marszczenie w szwach bocznych tworzy miejsce na brzuszek

 

 

 

 

 

 

To by było na razie na tyle. Wszystkie Mamy i Panie w stanie błogosławionym proszę o jak najwięcej rad. Jakie bluzki ciążowe powinny być? Czego nie lubicie? Czego Wam brakuje? Jakie rozwiązania są najwygodniejsze?

Sama nigdy nie byłam w ciąży, więc mam raczej mgliste poczucie o potrzebach odzieżowych kobiet w ciąży. Z chęcią więc wysłucham Waszych rad i sugestii:)

Będzie się szyło

Dziś, na prośbę kilku osób, pokażę co się kryje w czeluściach mojej szafy;)

Zacznijmy może od dzianin. Ostatnio kupiłam ich całkiem sporo, planuję zabrać się ostro za szycie z nich:) Pierwsze dwie dzianiny są jednokolorowe – musze przyznać, że ciężko znaleźć jednokolorowe, porządne dzianiny… Albo są sztuczne do bólu, albo tandetne, cienkie, dziwne w dotyku. Na szczęście udało mi się znaleźć sklep z fajnymi dzianinami i kupiłam dwa rodzaje:

 

Dzianina z lewej została kupiona z myślą o sukience tubie, zaś tę z prawej kupiłam dla siebie, z myślą o jakiejś fajnej letniej sukience. Na razie mam kilka pomysłów jak może wyglądać – będą w następnej notce:) Limonkowej dzianiny zostało mi jeszcze sporo, więc pewnie powstanie z niej kolejna kiecka.

 

 

 

Następnie mam cztery wzorzyste dzianiny. Te są bardziej mięsiste, grubsze od pozostałych. Kupiłam je z myślą o nowych konstrukcjach – powstaną z nich sukienki i bluzki:)

 

Mam też całkiem sporo tkanin:)

 

Na początek piękna turkusowa bawełna – widzę z niej zwiewną, delikatną koszulę na lato. Mam już nawet wstępny pomysł na krój – będzie w następnej notce;) Żółtą, z prawej strony, pewnie kojarzycie – uszyłam z niej już jedną koszulę. Został mi jeszcze 1m, więc coś z niej jeszcze zrobię:)

 

Dwie szarości – jasna i ciemna – kupione z myślą o testowych koszulach. Kupiłam duuuużo, bo po 10m z każdego rodzaju:P Na razie uszyłam tylko jedną koszulę, reszta czeka:) Chciałabym też sobie uszyć krótkie spodenki na lato oraz poszerzane rybaczki, szarawary czy jak to się zwie;)

 

Blue paisley już miała swoją premierę;) Z tego materiału mam jescze 2m, widzę z niego fajną, mocno wydekoltowaną sukienkę:) Materiał z prawej kupiłam już rok temu i czeka:P Jest lekko przezroczysty, więc widzę z niego suto marszczoną bluzkę lub sukienkę.

 

 

Japońskie klimaty tez już były. Mam jeszcze ok. 2m, więc jeszcze zawitają na blogu:) Może zrobię z tego materiału długą spódnicę? Albo kolejną, przymarszczaną bluzkę? Na pewno nada się do wykończenia brzegów mereżką. Materiał z prawej mam równiez od roku;) Ma niestety pewną wadę – szycie na środku (nie zauważyłam jak kupowałam…), więc muszę przy nim trochę pokombinować podczas wykrawania. Z tego materiału widzę kopertową sukienkę.

Oprócz tych materiałów mam jeszcze białą i czarną koszulówkę – na pewno sobie uszyję czarną koszulę, taką jak ta. Biała na razie czeka;) Mam też czarną satynę, która leży już od roku i czeka na swoją kolej – teraz, kiedy wreszcie mam overlocka, pewnie coś z niej zrobię:) Bo na zwykłej maszynie szycie satyny to koszmar… 😛 Widzę z niej lejącą sukienkę w stylu greckim. Mam też biały i czarny szyfon satynowany, z którego szyłam sobie sukienki ślubne. Idealnie nadają się na wieczorowe bluzki, majaczą mi długie, marszczone rękawy i ozdobne zapięcia.

Mam też 3m dwystronnej, matowo-błyszczącej satyny w kolorze granatowym, kupionej z myślą o eleganckiej garsonce. Mam w planach połączyć matowe elementy ze świecącymi. Co dokładnie z tego wyjdzie – jeszcze nie wiem;) Na razie nie odczuwam wielkiej potrzeby posiadania takowej garsonki, więc materiał leży i czeka:P

Zostały mi jeszcze resztki różnych materiałów, po niecałym metrze, z których moge już tylko uszyć ciuszki dla dzieciaków;) Pewnie kiedyś coś z nich uszyję, bo Igi dawno nic nie dostał od cioci:P

To by było na tyle w temacie przeglądu szafy. Jak patrzę na te wszystkie piękne materiały, to aż się zastanawiam, kiedy ja to wszystko uszyję? 😛 Jakoś czasu brakuje… Zauważyłam też, że nie potrafię się opanować, jestem swoistą materiałoholiczką;) Nie potrafię wrócić bez siaty pięknych , nowych materiałów z hurtowni:) Efekt? Nie nadążam z szyciem i materiały zajmują coraz więcej miejsca w szafie;)

 

 

 

 

Chciałabym zmienić wygląd…

bloga. Szukam jakiegoś fajnego szablonu, bo nie chcę tracić czasu na uczenie się CSSa;) Ale niestety nie mogę znaleźć niczego fajnego I pasującego do tematyki:( Aktualny też średnio pasuje, ale wtedy nic lepszego nie znalazłam. Teraz, owszem, fajne widzę, ale nijak nie pasujące do tematyki bloga… 😦

Znacie może jakieś fajne strony z szablonami na bloxa?

 

O, znalazłam takie:

Szukam dalej, co o nich sądzicie?


edit: na razie wybrałam ten. Podoba mi się:) Jakoś wszystko teraz jest bardziej przejrzyste… 🙂

Limonka atakuje

Uszyłam sukienkę tubę na zamówienie tej samej osoby, której szyłam koszulę z poprzedniej notki:) Zgodnie z życzeniem kolor jest ostry, wakacyjny:) Nie tak łatwo było znaleźć porządną dzianinę w nietypowym kolorze, na szczęście jednak się udało:) Rozmiar 34oo, konstrukcja własna.

Na mnie sukienka jest trochę za mała – jednak rozmiar ma znaczenie;) Niemniej wrzucam w celach poglądowych. Kiedyś uszyłam podobną tubę. Limonka była wzorowana na poprzedniczce, jednak ulepszyłam konstrukcję (część biustowa) oraz dodałam pasek maskujący marszczenie – moim zdaniem całkiem fajnie to wygląda:)

Szycie byłoby całkiem proste i przyjemne, gdyby nie uciekające szwy… Bardzo długo się męczyłam z ustawieniem mojego overlocka, żeby dobrze szył tę dzianinę. Tak jak nie mam większych kłopotów przy ustawianiu naprężeń podczas szycia sztywniejszych materiałów, tak przy tej dzianinie męczyłam się z dobrą godzinę i w pewnym momencie miałam ochotę ostro poprzeklinać:P Najwięcej problemów miałam z ustawieniem naprężeń do szycia ściegiem drabinkowym (podłożenie dołu sukienki). Ostatecznie po prostu szyłam baaaaaardzo wolno i się na szczęście udało:)

 

Ps. Jak zawsze przepraszam za jakość zdjęcia, niestety mój sprzęt nie należy do najlepszych:P

Czerń 34oo

Dziś pokażę koszulę uszytą na zamówienie:) Przyszła właścicielka jest ode mnie sporo szczuplejsza, więc koszula się na mnie mocno opina. Rozmiar 34oo, konstrukcja najnowsza, lekko poprawiona – jestem bardzo zadowolona z tego, jak leży. Mam nadzieję, że przyszła właścicielka będzie równie zadowolona:) Materiał – czarna bawełna z dodatkiem elastanu – doskonale się układa. Szyłam już kiedyś z tego materiału (wszystkie białe i czarne koszule;))) i z chęcią do niego wracam.

Szalenie podoba mi się ta koszula:D Jak tylko skończe szyć zamówione ciuchy, uszyję sobie identyczną, w moim rozmiarze. Koszula jest tak fajna, że po prostu MUSZĘ ją mieć 😀

A z nowinek materiałowych i planów szyciowych: kupiłam sobie mnóstwo dzianin i planuję zabrać się za konstrukcje dzianinowych ciuchów:) Ciekawe, co z tego wyjdzie… 😛 Teoretycznie dzianiny są łatwiejsze, bo są bardziej tolerancyjne względem niedoróbek konstrukcyjnych… Zobaczymy:P

Blue paisley print

Moje najświeższe dzieło:D Konstrukcja jest już prawie ostateczna:) Zostały tylko malutkie detale do poprawki (tu centymetr, tam milimetr… i małymi kroczkami zbliżam się do ideału:P)

Koszula wykonana z delikatnej bawełny z dodatkiem elastanu. Wzór – tzw. paisley, bardzo mi wpadł w oko:) Rozmiar 36oo, konstrukcja własna.

Zalety:

  • jestem bardzo zadowolona z tego, jak bluzka się układa. Chyba wreszcie krój dobrze podkreśla figurę:)
  • lubię rękawy bufki – ale to nic nowego;)
  • dobrze leżą plecy, majstrowałam przy nich ostatnio;)
  • świetny materiał, genialnie się układa i świetnie się w nim czuję. Wygodny i przewiewny, a do tego łatwo się prasuje – ideał:P
  • wszycie gumki w rękawy było świetnym pomysłem – jest bardzo wygodnie:)

Wady:

  • na razie nic nie stwierdzam 😀 Uwielbiam tę koszulę:D

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa zamieniona na marszczenie
  • rękawy typu bufki, aczkolwiek marszczone tylko na pewnym odcinku
  • na dole rękawów wszyta jest guma, dzięki której osiągnęłam planowane marszczenie
  • popracowałam trochę nad kształtem zaszewek – jestem zadowolona z efektów:)

Szycie:

  • szyje się szybko, brak trudnych detali
  • rękawy na dole wykończyłam mereżką, czyli ściegiem rolującym. Pierwszy raz korzystałam z tego ściegu na moim overlocku i powiem Wam szczerze, że jestem nim oczarowana! Jeszcze nie jeden raz w ten sposób wykończę ciuch – wygląda bardzo lekko:)

Zdjęcia jak zawsze fatalne, niestety rano mam mnóstwo światała w całym mieszkaniu i zdjęcia wychodzą jak widać… 😉

Słońcem po oczach;)

Oto moja nowa, po oczach dająca, żółta koszula:D Wykonana jest z żółtej – a jakże – dość grubej bawełny, rozmiar 36oo, konstrukcja własna.

Zalety:

  • kolor! Pozytywny i szalenie wiosenny:) Miałam co prawda wątpliwości, jak będzie pasować do mojej bladej karnacji, ale ponoć jest OK (zdanie kilku niezależnych osób, więc chyba się nie zmówili:))
  • coraz lepsza konstrukcja, obszar biustowy leży coraz lepiej
  • przewiewny materiał, mimo upałów się nie pocę

Wady:

  • jeszcze trochę muszę popracować nad konstrukcją;) Jak zawsze do poprawki są duperele, ale nie spocznę, póki nie będę miała konstrukcji idealnej:P
  • rękawki są do bani – chciałam je lekko wyciąć po łuku i trochę się zagalopowałam rysując tenże łuk;P

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa przeniesiona na linię ramion i połączona z zaszewką dopasowująco do talii
  • listwa zapięcia cięta osobno
  • kołnierz na stójce
  • rękawy proste
  • chyba trochę przedobrzyłam z zaokrąglaniem bioder;) Inna sprawa, że akurat ja mam nisko tyłek, u innych może to wyglądać o niebo lepiej – zobaczę, jak będzie się układać na innych figurach. Teoretycznie bluzka kończy się w obwodzie bioder wypadającym u osoby mierzącej 168. U mnie wypada to jakieś 4cm niżej:P

Szycie:

  • jak zawsze – miłe;) Aczkolwiek teraz, ze względu na brak czasu, szło dość powoli
  • brak trudnych detali

A Wam jak się podoba ten żółty kolor? 🙂