No i klops z tym kleksem

Niestety nie jestem zadowolona z tej bluzeczki. Miała leżeć o wiele fajniej i miała być ładniejsza:P Niestety widocznie miało być inaczej. Dzianina z kleksami, rozmiar 36oo/ooo, konstrukcja własna.

Zalety:

  • wygodna
  • bez rękawków, więc dobra na upały

Wady:

  • spieprzyłam konstrukcję. Zrobiłam karygodny błąd, więc w sumie sama mogę być sobie wdzięczna za podnoszenie bluzki. To podnoszenie doprowadza mnie do szału – nie znoszę tego! Powód jest bajecznie prosty: zapomniałam dodać kilka cm na długości przodu nad odcięciem w talii. Zapomniałam i teraz cierpię:/
  • pierwotnie koncepcja bluzki była inna. Pewnie nie widać tego dobrze, ale bluzka ta ma wiele zakładek: pierwsze przy dekolcie i następne w talii, poniżej i powyżej „paska”. Okazało się jednak, że te zakładki pod biustem strasznie wyglądają jak są luźne i musiałam je zszyć w kilku miejscach, żeby trzymały fason. Następnym razem odpuszczę sobie tego typu kroje – nie sprawdzają się przy większych biustach:/

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa zamieniona na zakładki na linii dekoltu
  • odcięcie w talii
  • do talii bluzka dopasowana jest za pomocą zakładek

Szycie:

  • trochę upierdliwe były te zakładki, ale ogólnie szycie idzie całkiem sprawnie

One lovely blog award

Dostałam taką oto miłą niespodziankę od Lali z Manii szycia, bardzo dziękuję! 🙂

Zazwyczaj nie orientuję się o co chodzi w tych wszystkich nagrodach i odznakach, więc mam nadzieję, że dobrze się wywiąże z obowiązków wynikających z tego odznaczenia:)

To teraz siedem faktów o mnie:

  1. Uwielbiam sporty długodystansowe, w tym jazdę na rowerze i bieganie. Raz w życiu przebiegłam maraton, może znowu wystartuję?
  2. Kocham matematykę – królową nauk:)
  3. Nie znoszę sprzątania. I to się nigdy nie zmieni.
  4. Chciałabym mieć dom w lesie, nad jeziorem, w górach… Byle daleko od głośnych ulic:)
  5. Jestem uparta i dążę do założonych celów – to właśnie powiedział przed chwilą mój Mauż;)
  6. Uwielbiam spać, nawet wtedy, gdy nie powinnam.
  7. Kocham czytać książki, w szczególności kryminały i fantasy.

A teraz czas na nominowanie 16 innych blogerów. Niektóre blogi, które odwiedzam i chciałabym wyróżnić, została już wyróżniona tą nagrodą przez Lalę lub inne osoby, więc ponowne wskazywanie ich chyba mija się z celem, prawda? Najchętniej przekazałabym dalej tę nagrodę wszystkim autorkom blogów, które linkuję u siebie po prawej – bardzo lubię czytać Wasze blogi! 🙂 Ale skoro muszę wybrać kilka, to wybiorę następujące:

  1. http://anizycie.blogspot.com/
  2. http://www.cantara.pl/
  3. http://www.ewakwiatkowska.blogspot.com/
  4. http://fairyttale.blogspot.com/
  5. http://formabyforma.wordpress.com/
  6. http://cassiawu.blogspot.com/
  7. http://kasiainoino.blogspot.com/
  8. http://szyciekatarzyny.blogspot.com/
  9. http://magdalena.langa.pl/
  10. http://hanutka.blox.pl/html
  11. http://sanssouci-jm.blogspot.com/
  12. http://stunninglittlegirls.blogspot.com/
  13. http://szycie.blogspot.com/
  14. http://takbylotakjest.blogspot.com/
  15. http://yavesna.blox.pl/html
  16. http://mojezielonewzgorze.blogspot.com/

Reguły przyznawania nagrody :
1. Podziękowania i link bloggera, który przyznał Wam tą nagrodę.
2. Skopiuj i wklej logo na swoim blogu i napisz 7 faktów o Tobie.
3. Nominuj 16 innych cudownych bloggerów (pamiętaj, że nie możesz nominować bloggera, który przyznał Ci tę nagrodę).
4. Napisz im komentarz, aby dowiedzieli się o tym!


 



Tania maszyna dla początkujących

Czas na kolejną notkę z cyklu maszynowego:) Dzisiaj w telegraficznym skrócie napiszę, co w każdej maszynie być musi, na co trzeba zwrócić uwagę oraz za co warto dopłacić, kiedy szuka się dla siebie pierwszej maszyny, na której planujemy się uczyć szyć lub kiedy ograniczony fundusz nie pozwala na szaleństwa:)

Przede wszystkim zachęcam do kupowania maszyn dobrych, sprawdzonych marek. Zanim zdecydujemy się na zakup konkretnej maszyny, warto poczytać co o niej sądzą inne użytkowniczki – często ich opinie mogą skutecznie zniechęcić do zakupu świetnie prezentującej się maszyny. Polecam również lekturę forum http://forum.maszyny-do-szycia.com oraz http://szyjemy-po-godzinach.pl Niestety z for tych jasno wynika, że nie ma sensu kupować tanich maszyn oraz że marki, które kiedyś były tożsame ze świetną jakością i nieśmiertelnością, dziś oznaczają częste awarie i nieprzyjemnie niespodzianki w trakcie szycia.

Podstawowa, pierwsza maszyna mieć musi:

  • ścieg prosty o regulowanej długości ściegu oraz o zmiennej pozycji igły – w tańszych modelach zazwyczaj są dwa/trzy położenia igły (lewy/środek/prawy), w droższych mamy regulację płynną
  • ścieg zygzakowy – powinien mieć regulację długości i szerokości ściegu
  • możliwość szycia w tył – świetnie, jeśli dźwignia szycia w tył jest umieszczona w wygodnym miejscu
  • wolne ramię do szycia rękawów
  • wygodny system mocowania/zmiany stopek

I na tym kończy się zestaw funkcji podstawowych, które maszyna mieć musi. Zobaczmy więc, co znajdziemy w najtańszych modelach z oferty dwóch znanych marek: Elny i Janome. Załóżmy, że górną granicą będzie 1000zł. Za tydzień zaś zrobimy przegląd droższych maszyn i ich dodatkowych funkcji.

Zasadniczo tańsze maszyny są maszynami mechanicznymi, ustawienia zmienia się za pomocą pokręteł. Jest też taka zależność, że wraz z ceną pojawiają się dodatkowe ściegi oraz dodatkowe opcje. Opisując więc poniższe maszyny, droższą będę porównywać do tej tańszej na zasadzie wymieniania tego, co doszło lub co się zmieniło.

 

Janome

Najtańsza maszyna w ofercie Janome, Sew Mini, kosztuje niecałe 300zł. Wygląda trochę jak zabaweczka i kierowana jest raczej do bardzo młodego odbiorcy, ale wszystkie podstawowe ściegi ma. Myślę, że spokojnie można na niej rozpocząć naukę szycia, jeśli nie stać nas na nic droższego.

Jedną z tańszych „dorosłych maszyn” jest model JR 1012 kosztujący około 550zł. Oprócz ściegów i funkcji podstawowych, o których pisałam wcześniej, ma on również ściegi elastyczne np. plaster miodu, dzięki którym mozna uszyć coś z grubszej dzianiny, np. swetrowej. Dziurki półautomatyczne – musimy zmieniać ręcznie ustawienia maszyny do wykonania poszczegółnych etapów dziurki, ale nie jest to jakoś szczególnie kłopotliwe (mój staruszek Łucznik miał taki system i spokojnie sobie radziłam). Duży plus za płynną regulację długości i szerokości ściegu oraz system zatrzaskowych stopek Matic – ułatwia to szycie. Moim zdaniem ta maszyna spokojnie spełni wymagania osób początkujących. 

Trochę droższy model, 920, kosztuje aktualnie ok. 650zł. Za dodatkowe 100 zł dostajemy automatycznie obszywanie dziurek – nie musimy więc same zmieniać ustawień maszyny po każdym etapie wykonywania dziurki. Mamy też wbudowany obcinacz nitek (bardzo przydatne, nie trzeba za każdym razem machać nożyczkami) oraz kilka dodatkowych ściegów.

 

Jeśli mamy trochę więcej pieniędzy na maszynę, warto rozwazyć zakup modelu 423S, kosztującego ok. 900zł. Oprócz wielu dodatkowych ściegów maszyna ta ma, w porównianiu do tej opisanej powyżej, regulację docisku stopki (przydatne przy szyciu grubych tkanin, np. płaszczowych), wyłączany transport (możemy np. przyszyć maszynowo guziki) oraz mnóstwo bonusowych stopek i innych dodatków.

 

Elna

Najtańsza maszyna z rodziny Elny to Sew Green – kosztuje ok. 550 zł. Oprócz wesołych kolorów maszyna ta oferuje nam półautomatyczne obszywanie dziurek, regulację długości i szerokości ściegów oraz kilka podstawowych ściegów elastycznych, którymi można szyć grubsze dzianiny.

 

 

Troche droższy model, 2300, kosztujący ok. 750zł wypasożony jest już w kilka ułatwiaczy szycia. Mamy automatyczne obszywanie dziurek, regulację docisku stopki, płynna regulację długości i szerokości ściegów. Ilość ściegów oczywiście też wzrasta.

 

 

 

Niecałe 950zł zapłacimy za model 2800. Za dodatkowe 200zł mamy kolejne ściegi, automatyczny nawlekacz igły (świetny dodatek, niesamowicie ułatwia nawlekanie maszyny – zawsze z igłą jest największy kłopot; sądzę, że ten bajer w szczególności docenią osoby z gorszym wzrokiem), wyłączany transport (np. dający możliwość maszynowego przyszycia guzików), wbudowany nożyk do obcinania nitek (w mojej też jest, ciągle z niego korzystam), zatrzaskowy system matic mocowania stopek.

 

Osobiście przyznam, że bardziej przemawia do mnie design Elny. Gdybym sama miała coś wybrać dla mojej przyjaciółki, która chciałaby spróbowac swoich sił w szyciu i kupić sobie jak najtańszą maszynę, zaproponowałabym jej Elnę Sew Green – podoba mi się jej pozytywny wygląd i to, co sobą oferuje w stosunku do atrakcyjnej ceny. Na dobry początek powinna być idealna.

Kwestia zakupu droższej maszyny sprowadza się do podstawowego zagadnienia – na co nas stać. Wszystkie dodatkowe funkcje i ściegi nie są niezbędne do szycia, ale niezwykle je ułatwiają. Najfajniej byłoby kupić sobie najdroższy model z oferty obu tych firm, ale kogo na to stać? Nielicznych. Na szczęście dla nas, zwykłych szyjących, oferty obu tych firm są do siebie całkiem podobne, więc jest w czym wybierać i każda z Was znajdzie coś dla siebie, bez względu na to, jakie fundusze przeznaczy na ten cel.

A Wy na czym aktualnie szyjecie? Jesteście zadowolone ze swoich maszyn? A może chciałybyście kupić sobie coś nowego i zastanawiacie się co wybrać? Macie już swoje typy? 🙂

 

 


Zdjęcia pochodzą ze stron:

http://www.eti.com.pl/obrazek.php?id_towaru=478&typ=duzy

http://www.eti.com.pl/obrazek.php?id_towaru=676&typ=duzy

http://www.eti.com.pl/obrazek.php?id_towaru=329&typ=duzy

http://www.maszyny-do-szycia.com/zdjecie/duze/c691b822cde5e20a25892e71efd07464.jpg

http://www.maszyny-do-szycia.com/zdjecie/duze/793f73e42c59408b0578948a493bb434.jpg

http://www.maszyny-do-szycia.com/zdjecie/duze/4107914272fbef1d097b91a98d091afc.jpg

 

Kopertowa sukienka

Kopertowa bluzeczka z dzianiny bardzo dobrze się nosi, uszyłam więc sobie sukienkę na bazie tego samego wykroju:) Rozmiar 36oo/ooo, materiał – mięsista dzianina z jakimś śmiesznym motywem pejzażowo-maziajowym.

Zalety:

  • przewygodna
  • idealnie leży na biuście:)
  • bardzo lubię ten materiał – zarówno wzór jak i walory użytkowe
  • lubię to wiązanie na plecach – niby pełni funkcje w 99% praktyczną [żeby ramiona nie spadały], a jednak jest fajnym bajerkiem
  • odpowiednia szerokość w biodrach, dzięki czemu sukienka się nie podnosi w trakcie chodzenia

Wady:

  • niestety krawędź dekoltu się rozciągnęła i to widać na zdjęciach – jest taka wyciągnięta. Zabrakło mi taśmy flizelinowej do podklejenia dekoltu i pach, podkleiłam więc tylko pachy i mam za swoje. Już po dwóch przymiarkach dekolt się na tyle rozciągnął, że zaczął mi wyłazić stanik na plecach:/ A w podklejonej bluzce kopertowej nic takiego się nie dzieje:/ Mam nauczkę, żeby nie olewać flizeliny i po praniu grzecznie usiądę do prucia i poprawiania podkroju. Szkoda, żeby sukienka się zmarnowała;)
  • muszę uważać, jak biorę chrześniaka na ręce – skubany zaczął mi rozciągać materiał na dekolcie (co przy aktualnym braku flizeliny jest średnim pomysłem) i sprawiało mu to gigantyczną frajdę:P
  • innych wad nie ma:)

Szycie:

  • ekspresowe i niezwykle miłe:)

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa zamieniona na marszczenie pod biustem
  • ramiona utrzymuje na miejscu wiązanie – tym razem zrobilam podwójny sznureczek:)

Ogólnie jestem niezwykle zadowolona z sukienki. Pewnie uszyję sobie jeszcze jedną:P Aha, kolory na żywo bardziej przypominają te ze zdjęć z zielonym tłem – na tym biało/beżowym wszystko wypada jakoś blado, bez wyrazu. Mówiłam już, że nie lubię ścian w moim mieszkaniu? Poprzednie, zielone, były fajniejsze;) A właśnie – czy taka sukienka nadaje się do pracy? Niby nie mamy dress-codu, mogę chodzić w jeansach i zwykłych bluzkach, ale jakoś ta sukienka wydaje mi się zbyt letnia… Hmm…

Maszynowy zawrót głowy

Ponieważ całkiem często dostaję maile z prośbą o pomoc w doradzeniu jaką maszynę kupić kosztującą do x zł, postanowiłam w kilku słowach napisać kilka dobrych rad;) Przy czym już na wstępie muszę napisać, że na maszynach szyłam trzech, na overlocku jednym, więc wiedzę opieram w dużym zakresie na własnym doświadczeniu nabytym przez lata użytkowania tychże oraz na wiedzy zdobytej po dogłębnej lekturze for internetowych.

Pierwsze pytanie, które zadaje świeża krawcowca, planująca zakup pierwszej maszyny, zazwyczaj brzmi: „kupić maszynę, czy overlocka?”. Na początek w skrócie opiszę, co która maszyna potrafi, a z czym sobie zdecydowanie nie radzi.

 

Maszyna domowa:

  • ściegiem prostym połączysz ze sobą elementy, przygotujesz marszczenie
  • zmianiając stopkę wszyjesz ściegiem prostym zamek zwykły i kryty
  • ściegiem zygzakowym obrzucisz zapas, wykonasz pseudo-mereżkę, przyszyjesz guzik
  • wykonasz dziurki
  • możesz regulować długość i szerokość ściegu oraz naprężenie nitki górnej i docisk stopki
  • możesz szyć do tułu – overlock tego nie umie
  • za pomocą pokrętła lub przycisku zmienisz położenie igły
  • niektóre maszyny posiadają ściegi overlockowe – nie łudź się, to nie to samo, co overlock. Ściegi te trudniej wyregulować, maszyna szyje je wolniej niż overlock, materiałów delikatnych i rozciągliwych i tak dobrze nie obrzucisz. Tak na prawdę spisują się dobrze tylko w przypadku grubszych materiałów.
  • w większości maszyn masz możliwość szycia podwójną igłą – pamiętaj tylko, że od spodu nitka łączona jest prosto, nie ma tam typowej drabinki, jak w coverlocku
  • trudno o idealnie równe zapasy – musiałabyś idealnie równo je dociąć i dopiero potem obrzucać.
  • nawlekanie maszyny jest bajecznie proste, już po kilku razach wiadomo, gdzie co przełożyć i nie trzeba co chwilę sięgać do instrukcji
  • zmiana igły i stopki jest bajecznie prosta
  • większość maszyn ma wolne ramię, pomocne przy szyciu rękawów i ubranek dla dzieci
  • w droższych modelach znajdziesz różne typy ściegów ozdobnych, idealnych do ozdabiania ubrań dla dzieci
  • niestety normalne maszyny nie radzą sobie z szyciem dzianin, tkanin śliskich czy też elastycznych. Owszem, szyć się da, ale ściegi nie wyglądają dobrze.

 

Overlock:

  • profesjonalnie obrzucisz brzegi
  • zapas jest idealnie równy – przed stopką znajduje się nóż, który w równym odstępie od igły ucina materiał
  • bez problemu uszyjesz wszystkie typy materiałów – od grubych i sztywnych do delikatnych, śliskich i rozciągliwych
  • możesz wykonać piękną mereżkę
  • dzięki mechanizmowi różnicowemu (poszczególne ząbki działają w innym rytmie) możesz wdawać lub rozciągać materiał podczas obrzucania materiału. Szycie tkanin elastycznych, delikatnych, śliskich jest dzięki temu o wiele łatwiejsze
  • możesz szyć ściegiem łańcuszkowym, czyli czymś na kształt ściegu prostego
  • nie szyje do tyłu
  • nie wszyjesz nim zamka ani nie wykonasz dziurek
  • możesz regulować długość ściegu
  • szerokość ściegu reguluje się zazwyczaj za pomocą przestawienia igły w inną pozycję w igielnicy lub za pomocą zmiany szerokości cięcia noża – nie ma tu płynnej regulacji jak w maszynie zwykłej
  • zmiana ściegu jest mordęgą;) Nie wybieramy ściegu z kilku dostępnych na pokrętle, tylko w odpowiedni sposób nawlekamy maszynę i dostosowujemy naprężenia nitek
  • nawlekanie nitek jest wyższą szkołą jazdy – nawet po miesiącu szycia będziecie musiały ciągle zaglądać do instrukcji, żeby się upewnić, czy wszystko nawlekacie w odpowiednim porządku i przez odpowiednie dziurki
  • zmiana igły oznacza zabawę ze śrubokręcikiem – w overze wymaga to więcej zachodu, niż w zwykłej maszynie
  • overlocka trzeba często czyścić i oliwić. Zdecydowanie częściej, niż maszynę zwykłą
  • zmiana stopek jest bardziej męcząca niż w przypadku maszyny zwykłej
  • tak na dobrą sprawę ciągle korzystam z instrukcji – nie sposób zapamiętać wszystkich sugerowanych naprężeń dla każdego typu ściegu. Kilka najczęściej używanych pamiętam, ale reszty nie
  • tylko nieliczne overlocki posiadają wolne ramię. Większośc niestety nie, a to trochę utrudnia szycie

 

 Coverlock:

  • profesjonalnie podłoży brzegi za pomocą ściegów drabinkowych
  • droższe modele wyposażone są w górny przeplot, dający możliwość szycia ściegiem ozdobnym

 

 

 

Niektóre overlocki (5-cio nitkowe), np. mój Merrylock, wyposażone są w ściegi drabinkowe – coverlockowe. Mając taką maszynę możecie równocześnie obrzucać brzegi i je profesjonalnie podwijać.

 

 

 

 

Podsumowując: najważniejsza jest maszyna zwykła. Od niej należy rozpocząć kompletowanie swojego parku maszyn. Overlock/coverlock jest świetnym dodatkiem, ale drugiej potrzeby.

W tej notce zawarłam tylko najważniejsze cechy poszczególnych typów maszyn. Gorąco zachęcam do lektury forum forum.maszyny-do-szycia.com tam znajdziecie mnóstwo informacji o poszczególnych typach maszyn oraz zdjęcia przykładowych ściegów.

W następnej notce postaram się przybliżyć kwestię maszyn do szycia z różnych półek cenowych – tego, na co warto zwrócić uwagę, za co warto dopłacić, a które funkcje są tylko bajerami. Zaś ostatnia notka z tego cyklu poświęcona będzie overlockom/coverlockom i ich funkcjom.

 

 


 

Zdjęcia pochodzą ze stron:

http://img7.burak.pl/img/9/9/3/0/overlock-elna-845-5-nitkowy-obcinaczki.jpg

http://www.fondersewing.com/assets/501087/elna_5100.jpg

http://forum.maszyny-do-szycia.com/download/file.php?id=150

http://www.sewingmachinesireland.com/images/products/large/janome-coverlock-pro-1000dx-coverlock-machine.jpg

http://www.szycie.net.pl/tmp/obraz/a51cc56a58d0590f1dcce6be91565e6e98759.jpg





Koperta bez bąbelków

Z wielką przyjemnością prezentuję mój aktualny no. 1 z bluzek:) Bluzeczka jest przewygodna i mega opymistyczna – uwielbiam ją! Wykonana jest z fajnej, mięsistej bawełny. Rozmiar 36oo/ooo, konstrukcja własna.

Zalety:

  • przwygodna
  • idealnie piękna, w sam raz na lato
  • imho świetnie leży
  • można ją nosić na dwa sposoby – albo z luźną górą (wtedy jest klasyczny kopertowy dekolt), albo ze spiętą szlufkami górą (wtedy mamy nietypowy dekolt)
  • uwielbiam kopertowe zapięcie tyłu i wiązanie (wiązanie jest dziełem potrzeby a nie pomysłu, ale o tym później)

Wady:

  • dlaczego mam tylko jedną? 😛
  • dlaczego dopiero teraz się wzięłm za konstrukcje z tkanin rozciągliwych? 😉

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa przeniesiona pod biust i zamieniona na marszczenie
  • góra i dół kopertowe
  • z tyłu pojawia się wiązanie – jest ono niezbędne z praktycznego punktu widzenia – inaczej góra się rozjeżdżała, a tak wszystko jest na miejscu:)

Szycie:

  • szyje się łatwo i przyjemnie
  • trochę jest roboty z przekładaniem maszyny z overa na covera, ale nie będę narzekać, bo w 5 min. się to zazwyczaj mieści
  • dekolt i podkroje pach usztywniłam taśmą flizelinową, aby się nie odkształciły

Na pewno skorzystam jeszcze z tego wykroju. Bardzo podoba mi się, jak bluzeczka leży i czuję się w niej świetnie:)

Nadziana

Sezon na dzianiny rozpoczęty:) Pierwszy raz szykowałam konstrukcję na dzianinowa bluzkę, więc miałam lekiego pietra;) Jestem zadowolona z efektu, więc chyba dobrze wykombinowałam co trzeba zmienić i jak:) Rozmiar 36oo/ooo. Z przodu bluzka jest prosta, zaś z tyłu ma mały myk – wiązanie:)

Zalety:

  • bardzo wygodna! Byłam w niej dzisiaj w pracy i jestem zachwycona:) Jak druga skóra:)
  • bardzo podoba mi się wiązanie na plecach
  • fajna długość rękawków – idealna na dzisiejszą pogodę
  • jestem zadowolona z tego, jak bluzka leży. Na pewno uszyję sobie coś jeszcze na bazie tej konstrukcji
  • podobają mi się oba dekolty – zarówno z przodu jak i z tyłu:)
  • nie podjeżdża i nie widać mi brzucha! I wiem dlaczego – tutaj sobie wyprofilowałam bluzkę pod biodra, a te sklepowe nie zakładają bioder u kobiety;)

Wady:

  • odcięcie pod biustem czasami podjeżdża. Z moich obserwacji wynika, że chyba to naturalne przy pracy dzianiny;) Ledwo po założeniu jest OK, potem po godzine podjeżdża gdzieś z kilka cm, ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Kiedyś uszyłam z zapasem i wyglądało to średnio – imo lepsze podjeżdżanie niż smętne wiszenie:)

Konstrukcja:

  • odcięcie pod biustem, zaszewka piersiowa zmieniona na marszczenie
  • rękawki do łokci

Szycie:

  • najbardziej męczące jest jak zawsze pierwsze ustawienie covera, potem idzie gładko i przyjemnie:)
  • gdybym mogła cofnąć czas, kupiłabym osobnego overlocka i coverlocka – jednak zmiana overa na drabinkę jest zbyt czasochłonne i wymagające cierpliwości – pod wieczór tego mi brakuje;)
  • oprócz dwóch powyższych miłe i przyjemne:)
  • aby uniknąć deformowania się dekoltów, podkleiłam je tasiemką flizelinową z nitką

Czarna wdowa niekoniecznie

Oto konstrukcja ostateczna!!! :DDD Jestem bardzo zadowolona z tego, jak koszula leży:) Ogłaszam więc koniec prac nad konstrukcją:) Koszula wykonana z czarnej bawełny z dodatkiem elastanu, rozmiar 36oo, konstrukcja własna. Twarzy na zdjęciach nie pokażę, gdyż tego dnia uczyłam się malować i efekt był ciekawy inaczej:P

Zalety:

  • bardzo wygodna
  • materiał bardzo fajnie się dopasowuje do kształtów
  • imho dobrze podkreśla to co trzeba;)
  • podoba mi się myk z dwoma grupami guzików po 4 sztuki w grupie:)

Wady:

  • dlaczego mam tylko jedną taką? 😛
  • mankiet w bufkach miał być p połowę mniejszy, ale źle przygotowałam konstrukcję i zauważyłam to dopiero, jak podwijałam mankiety – mówi się trudno, poprawiać mi się nie chce:P

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa przeniesiona na podkrój rękawa i połączona z zaszewką dopasowująco do talii
  • rękawy bufki zakończone mankietami

Szycie:

  • szyje się miło, prosto i przyjemnie:)
  • jedynym „trudniejszym” elementem jest zszycie głównej zaszewki przodu, z tytułu mocnego łuku

Ogólnie jestem bardzo zadowolona i chętnie uszyję sobie jeszcze jedną koszulę na bazie tego kroju:)

Infantylnie na wesoło

i na manekinie…

Miałam ostatnio ochotę na coś infantylnego;) Padło na mini falbanki, marszczenia i mnóstwo mereżki:) Przedstawiam Wam moją najnowszą koszulę w odcieniu błękitu nieba:) Materiał: bawełna. Konstrukcja własna, rozmiar 36oo. Nitka żółta niecelowo – nie miałam turkusowej, do sklepu jechać mi się nie chciało, miałam więc do wybowu dwie opcje: szyć czymś szarym, albo totalnie konstrastowym – padło na żółty i chyba nieźle wyszło:P Kolor bluzki niestety ciężko uchwycić, najbliższe prawdzie są zdjęcia nieparzyste:)

Zalety:

  • bardzo wygodna
  • odcięcie wypada idealnie pod biustem – wreszcie! Nie to, co w kupnych ciuchach;)
  • podoba mi się ten krój
  • fajne rękawki – na pewno pojawią się w kolejnych bluzkach
  • chyba jestem zadowolona z wybrania żółtej nitki zamiast szarej:)
  • bluzka ma niezły potencjał sukienkowy – uszyję sobie jakąś na bazie tego kroju:)

Wady:

  • odstaje dekolt, pomimo przeróbki konstrukcji przy dekolcie. Chyba jednak za dużo dodałam długości na biust – następnym razem ciachnę o 1cm mniej
  • niestety lekkość materiału ma swoją ciemną stronę – kazdy stanik, który nie jest beżowym, przebija:/
  • chyba przesadziłam z dekoltem:P Deco [stanik] na szczęście nie wystaje, ale normalne balkonetki już tak.
  • następnym razem muszę pamiętać o zmniejszaniu szerokości pachy, jak szyje bluzki bez rękawów – tutaj niestety czasem stanik wyjdzie mi pod pachą;) Myślę, że spokojnie mogłabym odjąć ze 2cm z szerokości pachy 
  • bluzka mogłaby być szersza w biuście, guziki lekko się rozjeżdżają. Nie mogę jednak narzekać, bo świadomie wybieram sobie rozmiar ciut przymały – jestem na granicy dwóch rozmiarów, wolę jednak trochę obcisły w biuście niż smętnie wiszący;)

Konstrukcja:

  • zaszewka piersiowa zamieniona na marszczenie pod biustem
  • odcięcie pod biustem podkreślone trzema falbankami
  • rękawki – półksiężyce, wykończone mereżką
  • dół wyończony mereżką

Szycie:

  • miłe i przyjemne
  • upierdliwe było podwijanie odszycia dekoltu – zawsze łuki są najgorsze:/
  • nie obyło się bez poprawki po uszyciu bluzki. Poniewaz liczyłam się z taką możliwością (wszak szyłam pierwszy raz taką bluzkę), nie byłam na to zła;)
  • uwielbiam wykańczanie mereżką! Ale to proste i efektowne! 🙂

Myślę, że tę bluzkę można albo pokochać, albo znienawidzić. Osobiście zapisuje się w pierwszej grupie:) Właśnie takiej wesołej, typowo letniej, lekko infantylnej bluzki mi ostatnio brakowało:)