W ostatniej koszuli pojawiły się riuszki przy mankietach oraz przy listwie zapięcia. W dzisiejszej notce chciałabym krótko opisać, jak takie riuszki się szyje. Detal ten jest niezwykle łatwy do wykonania, a dzięki niemu koszula zyskuje to „coś”.
Riuszkę przy mankiecie szyje się troszkę inaczej niż tę przy listwie zapięcia, dlatego też omówię je osobno.
Przygotowanie riuszek
Kroimy prostokąty z materiału. Szerokość dowolna, długość również. U mnie szerokość to 3cm, zaś długość to 130% długości elementu, przy którym riuszka ma się znajdować. Dzięki temu poziom „zmarszczenia” przy listwie zapięcia i mankiecie będzie podobny.
Wszystkie prostokąty obrzucamy z jednego boku mereżką (jeśli nie mamy overlocka, to gęstym, wąskim ściegiem zygzakowym), zaś z drugiej strony przeszywamy długim ściegiem prostym, pierwszy ścieg ok. 3mm od linii zewnętrznej, drugi 5mm dalej. Kiedy pociągniemy za nitki z bębenka, riuszka zacznie się marszczyć.

1. Riuszka przy mankiecie
Chcę uzyskać taki efekt: riuszka ma się „kłaść” na mankiecie, a powyżej niej ma znajdować się wypustka. Układam więc riuszkę lewą stroną na prawej mankietu, a potem na całość kładę wypustkę.

W overlocku zmieniam stopkę na specjalną do wszywania lamówek – bardzo wygodny gadżet:) Przyszywam całość.

Wyciągam nitki z marszczenia. Następnie przyszywam do rękawa, zszywam rękaw z boku i podwijam dół mankietu. Jeśli ktoś chce, można też ostebnować riuszkę wzdłuż wypustki – ja tak zrobiłam. Efekt końcowy wygląda tak:

2. Riuszka przy listwie zapięcia
W tym przypadku efekt, który chcę uzyskać, jest inny. Idąc od listwy zapięcia na początku chcę mieć wypustkę, następnie riuszkę kładącą się na koszulę. Układam więc na listwie zapięcia wypustkę i dopiero na niej przymarszoną riuszkę. Zszywam.

Wyciągam nitki od marszczenia. Następnie kładę wewnętrzną część listy zapięcia prawą stroną na lewej stronie koszuli. Zszywam.

Wywijam na prawą stronę koszulę, spinam listwę zapięcia i wąsko przyszywam wzdłuż wypustki. Dzięki takiej kolejności mam pewność, że prawa strona będzie dobrze wyglądać.

Efekt końcowy wygląda tak:
Mam nadzieję, że tą notką zachęciłam Was do uszycia riuszek 🙂 Jeśli coś jest niejasne – piszcie w komentarzach, postaram się wyjaśnić lepiej.