Czas na obiecany cykl tekstów. Jako pierwszy pojawi się ten o zakupie maszyny droższej niż 1000zł. W poprzedniej notce maszynowej omawialiśmy zakup maszyny do 1000zł. Takie maszyny są wystarczające dla początkujących i średnio-zaawansowanych szyjących i zazwyczaj mają bardzo dobrą relację jakości do ceny. Prawdę mówiąc maszyny te spokojnie wystarczą również zaawansowanym i mistrzom krawieckim, ale jak wiemy, apetyt rośnie w miarę jedzenia i jeśli mamy możliwość kupienia sobie czegoś z „bajerami” to często w ramach nagrody za uszycie wielu fajnych projektów, premii w pracy czy urodzin/gwiazdki/whatever mamy ochotę zaszaleć i kupić sobie małe maszynowe cacko:) Jeśli powyższe zdanie jest o Was i planujecie kupić sobie bajerancką maszynę, ta notka jest dla Was:)
Jeszcze raz podkreślę: maszyny z bajerami wcale nie są konieczne i niezbędne do szycia wyszukanych kreacji. Często mają różne ułatwiające szycie funkcje, ale nie pozwólcie by ktokolwiek Wam wmówił, że MUSICIE kupić droższą maszynę bo bla bla bla. Z tego co kojarzę, takie podejście w marketingu jest nazywane kreowaniem potrzeb czy jakoś tak;) Za bajerki płacimy dla własnej wygody i zaspokojenia potrzeb gadżetowych:) Jak jednak wiemy, kobiety również uwielbiają nowinki techniczne i bajery, więc co tam – jeśli nas stać, możemy zaszaleć podczas kupowania maszyny:)
Kolejna ważna kwestia, którą chciałabym poruszyć na początku – polecam jedynie maszyny, do których mam zaufanie. Jeśli jakiejś marki nie znam lub nie czytałam na jej temat wielu zbieżnych, pozytywnych opinii, to o niej nie piszę. Dlatego nie zdziwcie się, że jako przykłady podaję głównie Elnę i Janome – do tych firm mam zaufanie. To nie są notki sponsorowane i nikt mi za to nie płaci;)
Jeśli dysponujemy kwotą 1000/1500 zł, możemy wybierać spośród maszyn mechanicznych i elektronicznych. W przyrodzie znajdziemy zwolenników zarówno jednego typu, jak i drugiego. Zwolennicy mechanicznych twierdzą, iż są one bardziej wytrzymałe, łatwiejsze i tańsze w naprawie. Ci, których elektronika nie straszy, twierdzą, iż jest to nowoczesne rozwiązanie, wypróbowane i ciągle udoskonalane, któremu można spokojnie zaufać. Czy elektronika jest awaryjna? Jeśli cokolwiek ma się popsuć w trakcie użytkowania, to głównie guziki od wszelkich ustawień i regulacji. Tak samo mogą się zużyć mechanizmy regulacji w zwykłych maszynach, więc nie przesadzajmy. Warto wspomnieć też o tym, iż określenie elektroniczne jest trochę na wyrost – wszak nadal większość podzespołów pracuje w sposób mechaniczny, a elektronika głównie steruje tym mechanicznym ruchem. Osobiście długo byłam przeciwna maszynom elektronicznym, chyba bałam się awarii;) Aktualnie mam maszynę sterowaną elektronicznie i jestem z niej szalenie zadowolona:) Jeśli więc boicie się elektroniki, jak ja kiedyś, na pewno warto się przemóc i wypróbować wersję elektroniczną.
Pora rozpocząć mały przegląd:)
W pierwszym zakresie cenowym, czyli do 1500zł, mamy maszyny mechaniczne oraz elektroniczne. Tutaj widać dużą różnicę w ofercie firm Janome i Elny – w moim odczuciu Janome za niższą cenę proponuje porównywalne modele, co Elna.
Maszyny mechaniczne do 1500zł:
JANOME 525S, ok. 1050zł
:
- automatyczne obszywanie dziurek
- chwytacz rotacyjny
- wbudowany wewnętrzny obcinacz nitek
- mechanizm ułatwiający nawlekanie nitki (bardzo przydatne!)
- 25 ściegów, w tym elastyczne – teoretycznie możliwe szycie dzianin
- płynna regulacja długości, szerokości ściegu oraz docisku stopki
- wyłączany transport (przydatny przy przyszywaniu guzików)
- kilka dodatkowych stopek w zestawie
- wolne ramię
- przybornik w wysuwanej części (bardzo wygodne rozwiązanie)

ELNA 3210, ok 1300zł:
- czyli maszyna mojej mamy;) Dużo na niej szyłam i bardzo ją lubię:)
- chwytacz rotacyjny
- 19 ściegów, w tym elastyczne – teoretycznie możliwe szycie dzianin
- płynna regulacja długości, szerokości ściegu oraz docisku stopki
- automatyczne obszywanie dziurek
- mechanizm ułatwiający nawlekanie nitki (bardzo przydatne!)
- wyłączny transport
- dodatkowe stopki w zestawie
- przybornik w wysuwanej części (bardzo wygodne rozwiązanie)
- dodatkowo pod podnoszoną klapą miejsce na stopki – powiem Wam, że jest to bardzo wygodne i przydatne:)
- wole ramię
- design… hmm… wolałam poprzednią, niebieską wersję;) Z tym jeansem trochę przegięli;)
I zaczynamy maszyny elektroniczne. W tym segmencie pewne rozwiązania są już standardem (np. długość, szerokość ściegu, wyłączany transport, wolne ramię, automatyczne obszywanie dziurki, chwytacz rotacyjny, dodatkowe stopki itp.), więc wypiszę tylko to, co zwraca uwagę – wszelkie bajery, lub brak elementów, które są w większości maszyn.
ELNA 520 eXperience, ok. 1550zł:

- bardzo podobna do tej, na której aktualnie szyję:)
- bardzo przydatny suwak zmieniający prędkość szycia
- wbudowany obcinak nitek i mechanizm do nawlekania
- igła zawsze w pozycji u góry lub na dole – na początku trudno się do tego przyzwyczaić, ale jest to genialne! Jak kończymy ścieg i obcinamy nitki wbudowanym obcinakiem, nigdy się nie zdarzy, że nitka ucieknie z oczka igły
- przybornik w wysuwanej części. Niestety ktoś nie pomyślał i zamiast wysuwanej kieszonki. wolne ramie jest w całości – w efekcie wszystko co jest w środku się wysypuje podczas zdejmowania do szycia na wolnym ramieniu. Beznadzieja. Przez to w ogóle nie korzystam z tej kieszeni
- kilka przycisków ułatwiających szybkie przejście między kolejnymi ściegami
- możliwość ryglowania ściegu, zakańczania w miejscu – bardzo przydatne i imo bardziej estetyczne rozwiązanie niż szycie do tyłu
- maszyna zawsze automatycznie ustawia szerokość i długość ściegu przy zmianie typu ściegu. Jest to zdecydowanie gigantyczna przewaga maszyn elektronicznych nad mechanicznymi – w mechanicznych to wszystko trzeba ustawiać ręcznie
- dziurki robią się w pełni automatycznie, możecie rozpocząć robienie dziurki i kontynuować malowanie paznokci:) Dziurka zrobi się sama:)
- skoro już o dziurkach mowa, warto wspomnieć o 6 różnych typach dziurek, w tym takich o obłych kształtach – jest to coś, czego w mechanicznych maszynach nie ma
- ilość ściegów nie porywa, ale wszystko co potrzebne do szycia jest. Jedynie brakuje mi ściegów elastycznych, typu plaster miodu
ELNA 5300/540 eXperience, ok 1600zł:
- siostra 520, jednak wyposażona w podwójną ilość ściegów
- o dziwo mniejsza ilość typów dziurek, brakuje mojej ulubionej, owalnej
- mnóstwo ściegów dekoracyjnych
- pojawiają się ściegi elastyczne, w tym plaster miodu
- za 50 zł dostajemy imo o niebo fajniejszą propozycję:) Gdybym kupowałam dziś maszynę, chyba wybrałabym tę zamiast mojej;)
ELNA eXperience 620, ok. 1850zł:
- zaczynamy wchodzić w segment kolosów;)
- mnóstwo ściegów, w tym elastyczne i dekoracyjne
- kilka typów dziurek, ale nie ma mojej ulubionej:(
- w kwestii przycisków i suwaków sytuacja wygląda podobnie jak w modelach experience
- bardzo fajny pomysł z otwieranymi klapkami i miejscem na stopki – bardzo mi brakuje w mojej maszynie sensownego schowka na stopki (ten wysuwany jest beznadziejny;))
- w standardzie dodany jest stolik powiekszający pole pracy – myślę, że może to być bardzo przydatne, aczkolwiek nigdy z takiego czegoś nie korzystałam;)
- oczywiście ilość dodatkowych stopek jest większa niż w tańszych modelach
ELNA eXperience 660 , ok 2800zł:
- mega maszyna:D Gdybym taką miała, chyba bym umarła ze szczęścia:P
- mnóstwo ściegów, w tym zatrzęsienie dekoracyjnych, również literek
- kilka typów dziurek, jest moja ulubiona:)
- kilka schowków
- dużo różnych stopek i stół powiększający pole pracy
- o niebo lepiej wydajna pamięć, aż 3 poziomy pamięci
- przycisk start/stop, czyli szycie bez pedała
- możliwość szycia w odbiciu lustrzanym
- automatyczne ustawianie naprężenia nici (to jest coś, czego mi brakuje;))
- z bajerów warto wspomnieć jeszcze o dźwigni podnoszenia stopki kolanem;)
A co proponuje nam Janome?
JANOME XL601, ok. 1250zł:
- przyciski mają podobną funkcjonalność jak w Elnie
- podstawowe ściegi, w tym dekoracyjne i elastyczne
- możliwość ryglowania, zakańczania w miejscu
- maszyna wygląda bardzo estetycznie:)
- kilka typów dziurek, ale nie ma mojej ulubionej
- duży plus za podpowiadanie jaką stopką należy użyć do szycia wybranym ściegiem
- przycisk start/stop, czyli szycie bez pedała
- pozycjonowanie igły góra/dół, czyli coś, co jest realną przewagą maszyn elektronicznych nad mechanicznymi:)
- 7-stopniowy mechanizm transportu, ułatwiający rozpoczęcie szycia grubych tkanin. Przyznam szczerze, że coś takiego by mi się przydało, moja Elna tego nie ma i muszę sobie pomagać grubą szmatą;P
- imo świetna relacja jakości i możliwości do ceny
JANOME DXL603, ok. 1500zł:
- lepsza siostra XL601;)
- mnóstwo ściegów, warto zwrócić uwagę na różne dziurki, w tym na moją ulubioną:)))
- oprócz tego to samo, co u uboższej ściegowo siostry
- imo świetna relacja jakości i możliwości do ceny. Z chęcią bym wypróbowała tę maszynę u siebie:)
JANOME QXL605., ok. 1800zł:
- jeszcze lepsza wersja XL601 i DXL603
- na pierwszy rzut oka ilość ściegów i typy podobne jak z DXL603
- automatyczne obcinanie nitek, jak w maszynie przemysłowej. Powiem Wam szczerze, że nie wiem o co im chodzi:) Ktoś ma tę maszynę? Warto za to coś dopłacić 300zł?
JANOME DC4100, ok. 2000zł:

- zatrzęsienie ściegów;) ściegi pogrupowane są w zależności od ich najczęstszego przeznaczenia, pojawia się alfabet
- panel sterowania dosyć prosty, ciekawe, jak wygląda kwestia użytkowa
- posiada wszystkie opcje, jakie mają jej tańsze siostry
- możliwość programowania szycia – tworzenia monogramów, kolejności szycia ściegów itp.
- regulacja jasności wyświetlacza – bądźmy szczerzy, to jest typowy gadżecik;)
- bardzo pomysłowy schowek
JANOME TXL607, ok. 2050zł:
- zatrzęsienie ściegów, w tym przeróżne alfabety
- bardzo pomysłowa tabliczka ze ściegami, chowana z tyłu maszyny
- w zestawie stolik powiększający pole pracy
- możliwość ustawienia w pamięci obcinania nici po zakończeniu ściegu – ciekawa funkcja
- pełne programowanie szycia, kolejności ściegów itd.
- możliwość szycia w lustrzanym odbiciu
- a oprócz tego wszystko to, co w tańszych wersjach
JANOME MC5200, ok. 3000zł:
- mega maszyna:D Ajjj, byłabym mega szczęśliwa mając ją u siebie:))))
- zatrzęsienie ściegów, w tym mnóstwo ozdobnych i różne formy alfabetów
- bardzo podoba mi się jej design – prosty, czysty i czytelny
- dużo przycisków do łatwiejszej nawigacji między ściegami
- oprócz automatycznych ustawień szerokości i długości ściegu, maszyna podpowiada jaką użyć stopkę oraz jakie ustawić naprężenie nici
- specjalna płytka ściegowa umożliwiająca profesjonalne stebnowanie bez obawy o marszczenie się cienkich materiałów. Świetna opcja, bardzo by mi się przydała:)
- w zestawie karta ściegów wraz z uchwytem
- oprócz tego wszystko to, co posiadają tańsze siostry:)
Jak widać, Janome ma dla nas o wiele ciekawszą i bardziej obszerną ofertę, aczkolwiek Elna, z mniejszą ilością maszyn, nadal zachęca do wyboru czegoś od siebie.
Bajery i gadżety… Na pewno zauważyliście, że w pewnych zakresach cenowych dodawane gadżety się powtarzają. Co na pewno się przydaje? Automatycznie nawijanie igły i obcinanie nitek, transport umożliwiający rozpoczęcie szycia grubych tkanin, czytelne karty ściegowe i łatwe zmiany ściegów. Na pewno przydają się również automatyczne ustawienia maszyn do wybranego ściegu i podpowiedzi dot. użytych stopek oraz naprężenia nici. Ciekawe jest również programowanie ściegów. W moim odczuciu totalnie zbędne są zaś wszelkie alfabety i wymyślne ściegi dekoracyjne, bo z nich po prostu nie korzystam;))
Nie do końca wierzę też we wszystkie ściegi overlockowe. Bardzo mi przykro, jeśli kogoś rozczaruję, ale overlock to overlock, a maszyna domowa to maszyna. Mechanizm działania jest inny, system podawania nici jest inny i nie da się szyć na maszynie domowej tak samo, jak overlockiem. Owszem, ściegi elastyczne pozwolą Wam szyć dzianiny, ale raczej te grubsze. Cienkie dzianiny oraz delikatne tkaniny o niebo lepiej obrzuci i zszyje overlock, maszyna najprawdopodobniej sobie z nimi nie poradzi i nie dostaniecie ładnych, gładkich szwów. Czasem warto się zastanowić, na ile opłaca się wydawać 2000-3000zł na maszynę, która niby ma szwy overlockowe i teoretycznie można nią uszyć wszystko. Może lepiej jednak kupić tańszą maszynę i overlocka? Np. taki zestaw: najtańsza Janome z tej notki i najtańszy overlock (Elny, Janome czy Merrylocka) w sumie kosztują trochę ponad 2000zł, więc porównywalnie, co maszyna w wersji mega wypas;) Oczywiście najfajniej by było mieć możliwość kupienia sobie maszyny w wersji full wypas, najeżonego bajerami overlocka i szalenie zaawansowanego coverlocka, ale bądźmy realistami – mało kogo na to stać i musimy wybierać, co kupić by nie zbankrutować;)
Na koniec napiszę, co sama, subiektywnie, wybrałabym dla siebie w poszczególnych zakresach cenowych:
- opcja wypas [czyli mechaniczne]: wybrałabym Janome 525S. Zdecydowanie lepsza relacja jakości i możliwości do ceny, niż w Elnie 3210. I nie oszukujmy się, design jeansowy mi się nie podoba:) Wersja starsza, zwykła, niebieska, była o niebo ładniejsza:)
- opcja mega wypas[czyli ok. 1500zł-2000zł]: wahałabym się między Elną 5300/540 eXperience, Janome DXL603 i Janome TXL607. Ta ostatnia jest zdecydowanie droższa od dwóch wcześniejszych, więc najprawdopodobniej wszystko zależałoby od funduszy. Gdybym miała wydać ok. 1600zł, to wahałabym się między Elną 5300/540 eXperience i Janome DXL603. Za Janome przemawia moja ulubiona dziurka:) i lepsza cena. Zaś do Elny mam sentyment no i wizualnie jest lepsza;) Bez obejrzenia ich możliwości na żywo trudno podjąć jednoznaczną decyzję. Gdybym mogła wydać ok. 2000zł, zdecydowanie kupiłabym Janome TXL607.
- opcja full wypas [czyli do 3000zł]: tu bym miała duży problem:) Zarówno propozycja Elny jak i Janome mnie przekonuje, musiałabym je wypróbować na żywo i poznać dokładne możliwości. Na pewno pod względem designu prowadzi Janome, ale Elna zachęca ilością schowków:)
A jakie jest Wasze zdanie? Szyjecie na maszynach wspomnianych w tej notce? Jak je oceniacie? Z czego jesteście zadowolone, czego Wam brakuje, a co Was irytuje? Co byście sobie kupiły, gdybyście mogły wybierać w opcji wypas, mega wypas i full wypas? 🙂 Jestem ciekawa Waszych opinii:)
Zdjęcia maszyn pochodzą ze sklepów http://www.eti.com.pl oraz http://www.maszyny-do-szycia.com