Miałam ochotę na coś zakręconego;) Długo się zastanawiałam, jak to ugryźć, żeby jakoś wyszło tak, jak chcę i po części się udało;) Podoba mi się widok z przodu. Lubię dekolt, który z jednej strony jest głęboki, ale z drugiej nie pokazuje dużo. Twist fajnie maskuje brzuch, ale też… z boku dodaje optycznie kilka cm. Znowu – na ciążę będzie idealna. Co mam z tymi ciążówkami ostatnio? Masakra;)))Aha, pod spodem dodałam jeszcze jedną warstwę dzianiny, żeby nie było widać brzucha (obie części twistowe luźno opadają na brzuchu i jest możliwe, że pokaże się ciałko. A tego zdecydowanie nie chcę;))
Generalnie nie skończyłam prac nad tą bluzką. Planuję zrobić pojedynczy twist – tzn. część spodnia będzie od razu zakrywać cały brzuch, a tylko wierzchnia część będzie przekręcona. O. I tak zrobię! :)))
A Wam jak się podoba?
Ps. Jak zawsze przepraszam za badziewną jakość moich samowyzwolonych zdjęć.