Fiolecik niby retro

fot. Dominika Pałęcka/Zakłąd Kreatywny

Sukienkę pokazywałam już w komentarzu, pora na własną notkę;) Ta kiecka powstała jako jedna z kolejnych prób podejścia do smerfnego retro. Tu zamiast odcięcia w talii i zaszewek, pojawia się odcięcie poniżej pępka i zakładki. Kiecka dość krótka. Nie jestem  z niej zadowolona.

Info porządkowe – rozmiar 38oo/ooo, dzianina bawełniana, tzw. dresówka. Sukienka przeleżała już rok w kartonie i z chęcią ją puszczę dalej. Info na maila.

Ps. dół pognieciony od leżakowania w kartonie. Wybaczcie, nie prasowałam przed zdjęciem;)

Ultra zmarszczuch

zmarszczuchultra

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

 

Pamiętacie słoneczną bluzkę z jesieni 2014? Postanowiłam sprawdzić, jak ta konstrukcja by się sprawdziła w wersji z krótkim rękawkiem. No cóż, nadal imho to nie to. Być może gdyby cięcie i marszczenia przenieść niżej, to by było lepiej? Teraz mam optycznie poszerzone ramiona, co mi średnio odpowiada. Z pozytywów – piękna ultramaryna 😀

Info porządkowe – dzianina bawełniana, rozmiar 38oo/ooo.

Ło żesz.

dramaq

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

 

Sukienka z cyklu – fail. O, sorrry – FAIL, bo to wielki fail 😉 A próbowałam ją nawet ratować – na zdjęciach widzicie drugą wersję;) Pierwotnie sukienka miała łódkowy dekolt i długi rękaw. O mamo, to dopiero był dramat.

Głównym elementem sukienki ma być dół – marszczony, asymetryczny – z przodu krótko, z tyłu długo. W talii ciemniejszy pas. Góra z małym dekoltem, rękawki krótkie.

Sukienka wygląda na mnie fatalnie, no kompletnie mi nie leży ten fason. A szkoda, bo dół ciągle mi się podoba 😦 Na pewno już wiem, że muszę mocniej skrócić górę na długość, bo dół z tytułu ilości materiału mocno ciągnie górę, przez co góra się bardzo mocno rozciąga. Widać to po tym, gdzie wypada pas, który miał być w talii.

Mam jeszcze jeden pomysł na górę, która być może będzie pasować i do dołu i do mojej figury. We’ll see.

Info porządkowe – rozmiar 38oo/ooo, dzianina bawełniana.

Smerfne retro – wersja beta :)

Pamiętacie sukienkę smerfne retro? Poznajcie wersję beta:

retro

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Po drodze popełniłam mnóstwo różnych wersji tej sukienki. Za każdym razem nie byłam w pełni zadowolona z efektu. Niektórych wersji Wam nie pokazałam, a inne pokazałam już po przeróbkach. A teraz jest spoko 🙂 Góra – tak jak poprzednio – bazuje na konstrukcji Skunksa. Odcięcie w talii. Tym razem zrobiłam spódnicę z wycinka koła, z zakładkami. Długość ciut powyżej kolana. I jest git 🙂 Docelowo zrobię chyba jeszcze pasek z kokardką, który będzie osobno – czyli będzie można nosić sukienkę w wersji z paskiem z kokardką lub bez.

Info porządkowe: dzianina bawełniana, tzw. dresówka, rozmiar 38oo/ooo.

Żółto i koszulowo

zoltkowski

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Jedna z koszul będących efektem prac nad nową konstrukcją. Podwójna zaszewka francuska, zaokrąglony kołnierz i generalnie trochę małych zmian w kilku obszarach. Wizualnie bardzo podobna do Minimali. Nie jestem zadowolona z tej żółtej bawełny, bo trochę prześwituje. Co ciekawe, biały tak nie prześwituje. Ciekawe, ciekawe;)

Info porządkowe – rozmiar 38ooo, bawełna z lycrą.

Buty dla szewca

plaszczu1plaszczu2plaszczu3

fot. Dominika Pałęcka / Zakłada Kreatywny

 

Szewc bez butów chodzi, a Ula nie ma płaszcza na zimę;) Wreszcie usiadłam i mam swoje buty. Nie będę już straszyć ludzi moją wielką sportową kurtką. Przewygodną i w ogóle bardzo praktyczną, no ale jednak mało kobiecą. Płaszcz powstawał w bólach, wciskany w plany szyciowe między różne ważniejsze projekty. Zależało mi na tym, by zdążyć przed mrozami. No, +- się udało.

Płaszcz z flauszu, żaden szał, ale nie chciałam szyć z super drogiego materiału jeśli nie wiem, czy będę zadowolona z ostatecznego efektu. Konstrukcja płaszcza to nówka-sztuka (więc automatycznie wielka niewiadoma), jestem z niej zadowolona:) Jedyne, co wymaga poprawy, to kołnierz – jest za mało rozłożony, przez co ciężko się go układa. Jak się zmobilizuję, to go zmienię;) Na razie skutecznie zniechęca mnie wizja prucia. Podszewka czarna w białe groszki. Za podszewkę robi zwykłe płótno bawełniane. Mało popularne rozwiązanie, ale o dziwo całkiem nieźle się spisuje.

Krój: podwójne cięcie przez biust – jedno pionowe i jedno francuskie. Kieszonki nakładane (i średnio ładnie uszyte, widać kawałek podszewki:/ wstyd, wstyd, wstyd). Rękawy zwykłe, z poduszkami. Długość do kolana. Płaszcz zapinany pod samą szyję – ma być praktycznie. Ładny, taki wiecie, z głębokim dekoltem i wykładanym kołnierzem, uszyję sobie w drugiej kolejności;) Guziki na razie czerwone, bo tylko takie miałam w domu w odpowiedniej ilości i wielkości. A przez święta – wiadomo – ciężko znaleźć otwartą pasmanterię, która nie ma wolnego lub inwentury;) Docelowo przyszyję czarne guziki.

Info porządkowe – rozmiar 38ooo.

Generalnie jestem bardzo zadowolona. Płaszcz układa się rewelacyjnie (nie licząc kołnierza;)) i jest bardzo wygodny.

Pasiasta

pasiaka1

pasiaka2

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Taką koszulę na wiosnę/lato planuję:) Zaszewka gorsowa zmieniona na marszczenie, karczek, marszczenia po bokach bluzki. Paseczek w talii opcjonalnie – można nosić bez. Zamiast rękawów wąskie podwójne prostokąty.

Przy okazji wypróbowałam nową konstrukcję główną, jestem zadowolona 🙂

Sampla uszyłam z bawełny w drobne zielone paseczki, ale docelowo chciałabym uszyć ten model z cienkiej tkaniny, może wzorzystej? Może lekko transparentnej? Zobaczymy, co znajdę. Generalnie krój bardzo mi się podoba, jest szalenie fałdko-łaskawy.

Osa

_TEF4608fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

 

To miała być sukienka na sylwestra, ale nie byłam z niej wystarczająco zadowolona. Potem uszyłam czarną ze skórzanymi rękawkami (na Xenę;)) i ta odeszła w zapomnienie. Tfu, do kartonu;)

Motyw łączenia kolorów przewija się w różnych projektach, pojawia się i tutaj. Środek limonkowo-cytrynowy, reszta czarna. Rękawy raglanowe. Dzianina bawełniana, tzw. dresówka.

Pierwotnie sukienka miała łódkowy dekolt. Generalnie idea była taka, że skracam długość by pokazać nogi i spłycam dekolt. No i klops – długość OK, ale dekolt łódkowy przy tej formie sukienki i mojej figurze okazał się być mega porażką. Ciachnęłam więc tu i ówdzie i pogłębiłam dekolt. Nadal jest płytszy niż w Skunksie, ale jednak na tyle głęboki, by nie robić krzywdy mojej sylwetce. Niemniej efekt końcowy za bardzo przypomina Skunksa, więc nie widzę sensu w dalszej pracy nad tym projektem.

Sukienka do wzięcia – więcej info na maila 🙂

Żukol w świątecznym klimacie

zuko1zuko2zuko4zuko3zuko5

fot. Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Uszyłam sobie Żuka. I lubię go bardzo 🙂 Krój mało odkrywczy – zaszewka gorsowa przeniesiona częściowo na marszczenie przy karczku, a częściowo zmieniona na rozkloszowanie dołu. Karczek podwójny, rękawy normalne, z tyłu ŻUK 🙂 Wykończenie samym overlockiem, bo w domu nie mam lamownika do dzianin, a za ręcznie lamowanie takiej długości grzecznie podziękuję.

Żuka można nosić na różne sposoby. Albo w wersji luźnej, albo zawiązanej – na biodrach lub w talii. W zależności od okazji, humoru i reszty stroju.

Info porządkowe – rozmiar 38oo/ooo, grubsza dzianina bawełniana.

 

I na koniec – ponieważ już po północy i mamy 24.12:) Chciałabym Wam życzyć Wesołych Świąt! 🙂