Marynarka dla młodego mężczyzny

Ignacy, mój chrześniak, ma już 7 lat! Z okazji urodzin uszyłam mu dzianinową marynarkę. Na podszewce – również dzianinowej, szarej, a jakże;) Rozmiar ciut na wyrost, 134, więc na razie Igi nosi podwinięte rękawy.

Marynarka zapinana jest na jeden guzik. Wykrój pochodzi z Burdy z modelami dla dzieci, jakiś starszy numer. Szyję również mniejszą marynarkę, w rozmiarze 110, dla Piotrusia. Niebawem pokażę na modelu:)

Zdjęcie z rozpoczęcia roku szkolnego:)

Woda w gwiazdki dla gwiazdki

Przepraszam, że tak cicho na blogu, ostatnio sporo się u mnie zmienia;)

Jakiś czas temu uszyłam dla siebie bluzkę z dzianiny w gwiazdki. Dekolt miał być płytki, z wodą. Średnio wyszło, woda się źle układa, zaszewki biustowe zjeżdżają za nisko. Pomimo tych wad bluzka jest zaskakująco wygodna, więc często w niej chodzę.

A w ramach bonusu zdjęcie dzieciowe:) Piotrek i moja gwiazdkowa gwiazdka:)

Marszczeniowa

I bonus:) Mój kochany, szalony, mały kapelusznik:

fot. by Joanna. Dzięki!

Witam po bardzo długiej przerwie 🙂 Powiedzmy, że ostatnio sporo spałam, średnio miałam siły na cokolwiek. Na szczęście powoli wracam do świata żywych.

Bluzka z dzianiny, rozmiar 40 oo/ooo. Nie do końca wyszła tak, jak chciałam. To marszczenie pod biustem wyszło średnio, gdybym miała ponownie szyć bluzkę na bazie tego kroju, zrobiłabym bez tego marszczonego prostokąta pod biustem.

Zamsz w odcieniu szarojajowym

Taką cudo ostatnio popełniłam. Trochę żakiet, trochę narzutka. Materiał jest bardzo ciekawy – z jednej strony eko zamsz (szalenie milutki w dotyku, prawdę mówiąc tak dobrze imituje zamsz, że łatwo można dać się nabrać) w kolorze rozbielonego jaja;) a z drugiej szara dresówka. Żakiet nie ma podszewki i uszyty jest na surowo, tzn. brzegi nie są wykończone. Kołnierz szalowy, czyli w skrócie nie przyszywany oddzielnie, lecz będący częścią przodu. Ma tylko jeden szew na środku szyi, co jest pożądane w przypadku szycia na surowo z dwustronnych materiałów.

Żakiet z tych ultraprzyjemnych w szyciu – szyje się dosłownie godzinkę. Kolor za to bardzo trudny, chyba tylko osoby z ciemną, chłodną karnacją w takiej rozbielonej żółci wyglądają dobrze. Ja np. wyglądałam jak rasowe zombie 🙂

Wzór samplowy, rozmiar 38oo. Raczej nie będę go szyć do sklepu, pokazuję bardziej w ramach ciekawostki.

LOVE Matrioszki!

Uwielbiam przeokrutnie moje matrioszki:) Bluzkę uszyłam już jakiś mc temu, ale a to zdjęć nie było, a to nie chciało mi się ich obrobić… Za to intensywnie noszę moje m. i jestem z nich szalenie zadowolona. Uwielbiam wzór, uwielbiam fakturę tkaniny, uwielbiam krój, który wiele wybacza:) Na pewno ten model pojawi się w sklepie, mam nadzieję, że pokochacie go tak samo, jak ja:)

Info porządkowe: silkżorżeta, która w dotyku jest niezwykle milutka. Świetna na upały, bardzo przewiewna. Krój – głęboki dekolt V z przodu i okrągły z tyłu. Rękawki poszerzone, żeby było ultrawygodnie. Odcięcie pod biustem, cztery zaszewki na wysokości biustu. Część brzuszna z czterema zakładkami, częściowo zszytymi do linii talii. Talia jest podkreślona, ale na wysokości brzucha bluzka jest luźna. W efekcie brzuszek jest schowany, przy jednoczesnym podkreśleniu talii. Co tu dużo mówić, mój prywatny hit wiosny 🙂

Helpunku

Szybkie pytanie z placu boju: taki szeroki dekolt bez „kamuflowania” ramiączek:

TAK czy NIE?

Teoretycznie dekolt jest na tyle płytki, że wszystkie straplessy D+ powinny się zmieścić. Ale z drugiej strony nie wszyscy mają straplessa, więc sytuację „ramiączkową” muszę rozwiązać.

Prywatnie nie widzę nic złego w pokazywaniu ramiączek, w szczególności, jeśli ramiączka są ładne. Np. od takiej staruszki Pandorki 🙂 Coś mi mówi jednak, że większość osób woli jednak schować ramiączka.

Przy opcji z kamuflażem co najlepiej Waszym zdaniem dać: pasek w kolorze bluzki, zestaw sznurków/lamówek, a może pasek z twistem? Może coś jeszcze innego? Może opcja z odpinanymi elementami do kamuflowania ramiączek?

Kartonówka

Uszyłam poprzednią sukienkę w lekko zmodyfikowanej wersji. Góra jest z wzorzystej dresówki, a dół z jednokolorowej dzianiny. Wzór jest dość hmm… dyskusyjny;) Na pewno trzeba mieć do siebie i do mody jako takiej dystans, bo to na pewno nie jest sukienka z serii eleganckich, raczej z tych z jajem, zwracających na siebie uwagę. I nie ukrywam, że dlatego też się jej boję, bo nie mam pojęcia, dla ilu osób tego typu wzory są OK.

Co sądzicie o tym? Ostatecznie widziałabym ją w takiej wersji:

wcześniej była jeszcze taka opcja, ale jest mniej ciekawa.

Widziałabym ją jeszcze w takich kombinacjach:

czarny+koty w czerwonych ciuszkach

I z wersji bardziej neutralnych wzorów:

granatowe liście+granatowy dół

lub serduszka i granatowy dół.

 

Hmm… Za bardzo pojechałam? Czy jeszcze balansuję na granicy? 😉