Żakiet prosty, żakiet łukowy

I projekt:

Dzianinowe żakiety podbiły moje serce – są przewygodne, noszę je bardzo chętnie 🙂 Swojego Kameleona mam w kolorze jeansowym, więc kolejny żakiet postanowiłam sobie uszyć w nieśmiertelnej czerni. I tym razem bez baskinki;) W porównaniu do Kameleona jest dłuższy, ma węższe rękawy, szerzej rozstawione guziki i totalnie inny krój. Zaszewka piersiowa idzie łukiem do boku, na panelu bocznym pojawia się dodatkowe cięcie modelujące biust. Żakiet jest dość mocno taliowany i lekko poszerzony na wysokości bioder. Ma też podszewkę (zdecydowanie wolę żakiety z podszewkami :)), uszytą z tzw. resztek 😛

Info porządkowe – rozmiar 40oo/ooo na aktualne 105/76/100 i spory brzuszek pociążowy. Pod spodem jedna z wersji roboczych Łódki. Spodnie jeszcze ciążowe, więc proszę się nie kierować długością żakietu względem wysokości zapięcia jeansów;)

Generalnie jestem mega zadowolona z tego, jak wygląda, jak leży i jak się nosi 🙂

Nietoperek w wersji kimonowej

i projekt:

Ostatnio mam fazę na przede wszystkim wygodne bluzki – tzn. dopasowane, ale bez przesady – wiadomo, mam co maskować;) Ważne jest też bezproblemowe karmienie. Nałogowo chodzę aktualnie w Supłowodzie – po porodzie uszyłam ją sobie w kilku kolorach i prawdę mówiąc, noszę je praktycznie non-stop;) Teraz też mam ją na sobie, w kolorze green;) Ale wróćmy do Nietoperka. Bardzo przypadły mi do gustu kimonowe rękawki z Supłowody, uszyłam sobie więc kolejną bluzkę w tym stylu. Dekolt V, kimonowe rękawy, marszczenie na biuście – wydaje mi się, że ten krój fajnie kształtuje moją aktualną sylwetkę – czyli relatywnie duży biust, i bardzo wąskie podbiuście płynnie przechodzące w pociążowy brzuszek. Po pierwszych przymiarkach mogę stwierdzić, że jestem zadowolona z tego kroju 🙂 Jutro planuję próby terenowe;) Tak sobie myślę, że ten krój fajnie by się łączył z drobnym wzorkiem… Hmm… 😉



Zwiewna

 

Wyszło tak:



Miało być tak:



Koszula w rozmiarze 40ooo, wykonana z cienkiej, nierozciągliwej bawełny. Lekko przezroczysta. Materiał z czeluści prywatnych zbiorów, wyciągnięty na potrzeby samplowe 🙂

Marszczenie na biuście i pionowe zaszewki dopasowują przód do figury. Rękawy z mini-bufeczkami na szczycie ramion (nie mogłam się powstrzymać :)) i z marszczeniem przy wąskich mankiecikach.

Generalnie jestem zadowolona 🙂

Projekty – część 2

Pora na część drugą projektów. To jeszcze nie koniec;)

Tym razem również projekty będą pokazane w wersji zbiorczej, bez dzielenia na notki tematyczne.

 

Na początek coś dłuższego i luźniejszego – czyli tuniki.

Aktualnie mam przygotowaną w formie rysunkowej taką z twistem:

 

A teraz sukienki:

Nr 1 – kopertowa góra, dół kopertowy, zakładkowy. Pas w talii i sterczący dekolt.

Nr 2 – czyli lekko zmodyfikowana wersja sukienki nr 1. Zapięcie z tych fake.

Sukienka nr 3 – ze skośnymi podcięciami i marszczeniami.

Nr 4 – zmodyfikowana wersja sukienki nr 3. Ale chyba wyszła zbyt gorsetowa.

Nr 5 – z marszczeniami i panelem idącym na środku sukienki.

 

Żakiet – tkaninowy. Szalowy kołnierz (tu nie jestem w pełni przekonana – może zwykły jednak byłby lepszy?) i wiązanie pod biustem wykonane z innej tkaniny, o wiele delikatniejszej, wzorzystej. Cały żakiet jednolity.

I na koniec koszule na lato, z krótkimi rękawkami:

Nr 1 – z pionowymi zaszewkami, stójką i wiązaniem w talii

Nr 2 – ze skośnymi zaszewkami, luźniejsza, z możliwością związania szerszym paskiem w talii.

 

Które projekty podobają Wam się najbardziej, a które Waszym zdaniem są totalnym niewypałem? 🙂

Sukienka z kieszonkami po przejściach

Pierwsza realizacja, która z projektem ma już niewiele wspólnego;)

Na wstępie mały komentarz – proszę nie zwracać uwagi na poziome odcięcie w talii i długość – to są efekty uboczne podnoszenia kieszonek w już gotowym samplu. W wersji docelowej tego nie będzie. Sukienka będzie też dłuższa o ok. 5cm.

Rozmiar 40oo/ooo, dzianina: bawełna/poliester/elastan.

Niestety ozdobny zamek na plecach nie wypalił – nie podbił mojego serca, wyprułam więc drania;)

Jestem zadowolona z kieszonek. Oprócz aspektu praktycznego podoba mi się, jak fajnie budują proporcje. Sylwetka jest imho harmonijna i o to chodzi 🙂 Aczkolwiek nie mogę pozbyć się wrażenia, że ta sukienka mocno przypomina Kieski.

A Wy co sądzicie o tej sukience? Nie jest za bardzo podobna do Kiesek? Szyć? Nie szyć? Oto jest pytanie;)

Projekty – część 1

Dziś notka projektowa – na razie pierwsza część 🙂 Które projekty Waszym zdaniem warto zrealizować, a które są bez sensu? Będę wdzięczna za komentarze 🙂

Żakiety – planuję tkaninowe oraz dzianinowe, z kieszeniami. Na podszewce i bez 😉 Na razie pierwsze dwa projekty. Kroje raczej z tych zachowawczych, bez baskinek i innych udziwnień;)

Sukienki dzianinowe, idziemy w marszczenia;)

A tę sukienkę dedykuję siostrze, która stwierdziła, że mam zrobić sukienkę prostą, z fajnym zamkiem na plecach. No i kieszonki – to mus;) Wyszło imho skrzyżowanie francuzki i kieski;)

Koszula ze zwiewnego materiału. Waham się między długim rękawem i krótkim, motylkowym.

Skośna, wielokolorowa.

cdn 😉

Klasyka sztuk 2

Czyli grzeczna wersja Zebry z poprzedniej notki. Całość w czerni lub w bieli – taki klasyk, eleganckie koszule na różne okazje. W Klasykach zmieniony jest rytm guzików – tutaj są rzadziej rozłożone, zaś odległości są większe, bo guziki też są większe;)

Pozostałe detale takie same jak w Zebrach, czyli pliski przy listwie zapięcia, wywijane mankiety itd.

foto by Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Zebra negatyw i pozytyw

Daawno temu wymyśliłam sobie koszulę w wersji mega kontrastowej (lubię kontrasty, co tu ukrywać;)). W dwóch wariantach: negatyw i pozytyw. Koszula jest dość dyskusyjna, do tego szalenie czasochłonna w szyciu (począwszy od konstrukcji, przez wykrawanie, na szyciu kończąc). Guziczki mogą dobić 😉 Są śliczne, ale malutkie i każdy z tych małych nicponiów ma 4 dziurki – zrobienie dziurek i przyszycie guziczków jest więc jedną z tych bardzo upierdliwych czynności;)

Lubię wykorzystane tu detale, podobają mi się pliski przy listwie guzików, guziki w wersji 3-5-5-3, rozcięcie na rękawach (czasochłonne, ale efektowne), wywijane mankiety.

Osobiście bardziej podoba mi się wersja negatyw (czarna z białymi wykończeniami). A Wam?

foto by Dominika Pałęcka / Zakład Kreatywny

Łódka lub łezka


Oto bluzka na zimę, z łódkowym dekoltem i łezką na plecach 🙂 Rękawy ma raglanowe, a dopasowanie do biustu i talii zapewniają pionowe cięcia. Uszyta jest z grubej dzianiny, dekolt ma mały, więc teoretycznie na zimę jak znalazł. Podoba mi się jak wyszła, ale chyba zrezygnuję z łezki na plecach-ta dzianina jest za imho gruba na taki detal.

Krój ma jeszcze fajny potencjał kieckowy, myślałam o dole z poszerzanych klinów lub o fasonie bananowym. Zobaczymy;)

Ola pokazuje rozmiar 36oo/ooo, ja mam 40oo/ooo.