Firmitas, utilitas, venustas, czyli trwałość, użyteczność i piękno (lub inaczej, w innej kolejności: forma, funkcja i konstrukcja). Te trzy cechy, wg Witruwiusza, powinny wyróżniać dobrą architekturę. Gdyby się głębiej nad tym zastanowić, to to trio idealnie pasuje też do wielu innych zagadnień, np. ubrań, czy też staników;) Jako, że dzisiejsza notka będzie traktować o różnych typach pięknych staników, trio Witruwiańskie będzie idealne tytułem wstępu:)
Każda kobieta i każdy mężczyzna wiedzą, że staniki moga wyglądać różnie: kwadratowo i podłużnie;) Dana forma i konstrukcja definiuje konkretną funkcję. Szanowne Panie (i Panowie;P) poznajcie:
BALKONETKA
Czyli stanik z charakterystycznym podziałem miski na trzy części, lekkim obniżeniem mostka i dość szeroko rozstawionymi ramiączkami. Ten typ stanika najlepiej sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Najczęściej możemy spotkać miękkie balkonetki, wykonane z przyjemnych w dotyku materiałów. Dzięki specyficznej konstrukcji, biust jest mocno podtrzymany. W takim staniku można bezpiecznie biegać i podskakiwać – nic nie wyskoczy;)

Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.bravissimo.com
FULL-CUP
Stanik tego typu charakteryzuje się dużym zabudowaniem. Miski obejmują prawie całą pierś, dzięki czemu możemy liczyć na pełne podtrzymanie, w każdej sytuacji. Tego typu staniki, tak jak balkonetki, najczęściej spotkamy w wersji miękkiej. Podobnie jak balkonetki, full-cupy najlepsze są do codziennego użytku: pod zwykły t-shirt czy sweterek. Idealnie kształtują miękki, plastyczny biust.

Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.bravissimo.com
HALF-CUP
Teoretycznie powinien odsłaniać pół piersi – w praktyce half-cupy są trochę wyżej zabudowane, więc spokojnie, sutków nie widać;) W tym fasonie charakterystyczna jest pozioma linia wykończenia dekoltu oraz bardzo szeroko rozstawione ramiączka. Tego typu staniki są idealne do dekoltów prostokątnych lub półokrągłych. Bardzo często half-cupy wykonane są z usztywanianych pianek, aczkolwiek można tez kupić modele miękkie. Fason ten słynie z genialnego kształtowania biustu w dwie, apetyczne półkule – tzw. jabłuszka w koszyczku;)

Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.noszebiustonosze.pl
PLUNGE
Czyli stanik do zadań specjalnych. Tworzy apetyczną dolinkę lub kreseczkę – w zależności od predyspozycji biustu. Fason ten charakteryzuje się nisko zakończonym mostkiem i, niestety, dość wysokimi miskami. Najczęściej wykonany z pianki, aczkolwiek można też kupić modele miękkie. Idealnie nadaje się przede wszystkim do dekoltów w szpic.

Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.noszebiustonosze.pl
BANDEAU
Stanik-bandaż. Cechy szczególne to szeroki pas obwodu, często trójhaftkowy, niskie zabudowanie oraz szeroko rozstawione ramiączka. Fason ten kształtuje biust w dwie apetyczne półkule, niestety kosztem mocnego przyciśnięcia do klatki piersiowej. Idalny do bardzo mocno wyciętych bluzek i sukienek z prostokątnym lub półokrągłym dekoltem. Nie polecam nosić tego typu staników pod zwyklłymi bluzkami czy swetrami – biust wygląda zbyt masywnie.

Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.noszebiustonosze.pl
STRAPLESS
Czyli stanik bez ramiączek. Na wstępie chciałabym zaznaczyć, iż prawie każda kobieta może nosić bluzki bez ramiączek – jedyny warunek, to dobrze dobrany rozmiar stanika. Stwierdzenie, iż tylko kobiety z małym biustem moga sobie pozwolić na sukienki bez ramiączek, to, za przeproszeniem, jedna wielka bzdura;) Najważniejszy w staniku jest pas obwodu, to on trzyma ok 90% ciężaru biustu. Ramiączka są tylko dodatkiem. Stąd też specyficzna konstrukcja straplessów – najczęściej są one o wiele ściślejsze niż inne staniki w tym samym rozmiarze. Często obwód podszyty jest silikonem, który minimalizuje ryzyko przesunięcia się stanika. Do większości modeli dodawane są także ramiączka, dzięki czemu stanik może nam służyć jako strapless lub jako zwykły biustonosz.

Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.noszebiustonosze.pl
MOULDED (T-SHIRT) BRA
Teoretycznie taki stanik powinna mieć każda kobieta, gdyż jest on szczytem elegancji dzisiejszych czasów;) Teoretycznie, bo tak wszędzie piszą i mówią „stylyści”, a ja się z tym w ogóle nie zgadzam;) Po co ograniczać się do nudnych staników, skoro jest tyle piękności? 🙂 Jednak niezaprzeczalnym faktem jest, iż taki stanik jest bardzo praktyczny. Fason ten charakteryzuje się brakiem szwów na miskach, zaś lekkie usztywnienie minimalizuje ryzyko prześwitywania/przebijania sutków przez odzież. Jeśli dodatkowo jest on w kolorze zbliżonym do naszej skóry, to staje się praktycznie niewidzialny i jest idealny pod obcisłe, lekko prześwitujące czy też białe bluzki.

Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.bravissimo.com
Oprócz wymienionych fasonów są oczywiście jeszcze inne, stworzone z myślą o konkretnych okazjach, tak jak sportowe, czy do karmienia.
A oto wykorzystanie w celach sesjowych poszczególnych typów staników:
MOULDED BRA (Freya Deco) BALKONETKA (Freya Polyanna)

PLUNGE (Panache Inferno) STRAPLESS BRA (Masquerade Hestia)

I to tyle na dziś:)
Ps. Moimi ulubionymi stanikami są half-cupy ze względu na genialny dekolt, jaki tworzą. Po domu najczęściej chodzę w balkonetkach, bo są bezdyskusyjnie najwygodniejsze. Do zdjęć na bloga najczęściej zakładam Deco (moulded bra), bo się nie odznacza pod bluzkami, a na tym najbardziej zależy mi w tej konkretnej sytuacji. Straplessy nosze głównie latem, zimą w ogóle nie wyciągam ich z szuflady. Nie mam żadnego full-cupa, jakoś mi nie pasują wizualnie. Bandeau są zbyt masywne dla mnie, zaś plunge noszę tylko latem lub na szczególne okazje, bo nie zawsze wypada świecić dekoltem;) A jakie są Wasze ulubione typy staników? Które odbieracie za najwygodniejsze, najseksowniejsze, a których kompletnie nie tolerujecie? Zachęcam do dzielenia się Waszymi wrażeniami w komentarzach! 🙂