Dama Kier v.2

Na fali szycia samplowych kiecek dla Asi, powstała też Dama Kier. Góra z Damy, dół jak w poprzedniej sukience, czyli wycinek koła z dodatkową zakładką.  Spódnica jest bardzo obszerna, materiału jest duuuużo 😉 Tak jak w poprzedniej sukience góra jest lekko wydłużona (ok. 2cm) i spódnica jest dłuższa niż standardowo w URKYE. Jak Wam się podoba? 🙂

Sukienka z kloszem i zakładką

Dawno nie pisałam… Wybaczcie. Jakoś nie mogę się zebrać do zdjęć, tekstu i walki z bloxem;) Dziś mam wreszcie zdjęcia ciucha nie-sklepowego:)

W ramach szukania różnych fajnych opcji powstała taka oto sukienka. Góra z trójkątnym dekoltem i cięciem francuskim, zaś dół to wycinek koła z dodatkowymi zakładkami. Sukienka ma wydłużony stan i długą spódnicę – jak widać, sięga Asi za kolano, a Aśka to wysoka babka 🙂

 

Dama Kier

 

W weekend majowy nie próżnowałam, oprócz ołówkowej Koperty uszyłam też drugą samplową sukienkę (i jeszcze kilka innych rzeczy:P). Dama Kier to rozkloszowana wersja sukienki z dekoltem z Dam. Karty się kończą, więcej typów Dam nie planuję;)

Jak Wam się podoba taka wersja Damy?

Kopertowy ołówek



Sukienka Koperta cieszy się niesłabnącą popularnością. Może czas na ołówkową wersję tej kopertowej sukienki? Asia prezentuje rozmiar 38o/oo. Długość spódnicy to 65cm od talii, wypada tuż pod kolanem. Wewnętrzna część sukienki kończy się na linii bioder, jak bluzka Kopertówka. Trochę się bałam, czy to miejsce nie będzie się mocno odznaczać, ale jest OK. Ginie w gąszczu marszczonego materiału.

Udało mi się wcisnąć w samplową kieckę Asi. W biuście jest trochę za mała, ale „paaani, to się ciągnie!”, dzięki czemu jako-tako daje wrażenie, jak krój będzie się prezentować w zakresie rozmiarowym oo/ooo. I na bardziej wystających brzuchach 😉 Powiem Wam szczerze, że jestem bardzo zadowolona. Marszczenia bardzo fajnie maskują wszelkie fałdki, optycznie wyglądam na kilka kg lżejszą. Uszyję sobie taką samą 😀

 

 

Jak Wam się podoba? 🙂

Pik i Trefl

Z powodu późnej godziny wybaczcie brak wymyślnych nazw dla dwóch sukienek;)

Ostatnio powstały dwie zupełnie różne sukienki bazujące na bluzce Dama Karo. Mają zupełnie inny styl, jedna jest bardziej elegancka i dopasowana, druga ma luźniejszy dół i generalnie jest bardziej niezobowiązująca.

Pik:

  • dopasowany krój
  • spódnica ołówkowa
  • pas w talii z przodu i z tyłu – na żywo bardzo fajnie to wygląda
  • zaszewka łukowa idąca z przodu do linii bioder
  • zaszewki z tyłu
  • pierwotnie sukienka na linii łukowej zaszewki miała kieszonki i marszczenia, ale zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Efekt nie porywał;)



Pierwotna wersja z kieszonkami:

 

 

Trefl:

  • dopasowana góra, luźny dół
  • odcięcie w talii
  • suto marszczona spódnica
  • dodatkowo szarfa, którą można dowolnie zawiązać. Lub w ogóle z niej zrezygnować i ozdobić talię czymś innym, np. kokardką:)
  • hmm… w sumie w tej mogłyby być kieszenie w szwach bocznych… hmmm, do rozważenia:)

i wersja z kontrastową kokardką, w trakcie przymiarek.



Obie wersje bardzo mi się podobają, choć prywatnie jestem oczarowana wersją Pik, na żywo – żyleta;P

Rusałka

 

Rozkloszowana wersja Wodnika z 2012 roku;) Sukienka w bardzo energetycznym kolorze, tender shoots. Zdjęcia robiłyśmy od razu po przymiarce, więc wybaczcie brak gładkości-sukienka jeszcze nie widziała żelazka.

A dla Madzi ciocia uszyła kieckę… troszkę za dużą, ale za rok powinna być dobra 😀



Świąteczna podwójna sesja

Na Święta Wielkanocne uszyłam szybciutko sukienkę z białej dresówki w geometryczne wzory. Sukienka miała być wygodna, nadawać się do karmienia i miała ładnie ukrywać pociążowy brzuszek. Pierootnie przygotowałam nową konstrukcję, odszyłam sampla i stwierdziłam, że efekt dalece odbiega od tego, co chciałam uzyskać. Święta zbliżały się wielkimi krokami, więc na szybko uszyłam sukienkę bazując na sprawdzonym kroju – bluzki w Koty. Po prostu przedłużyłam dół i oto i ona – wielkanocna sukienka gotowa:)

W sesji dzielnie towarzyszył mi Piotruś:) Jak widzicie, mama i syn ubrali pasujące marynarki;) A córka miała czapeczkę uszytą z resztek dzianiny maminej sukienki. A co 😀

Rozmiar 40ooo.

Zdjęcia robiliśmy pod wieczór, więc wybaczcie kiecce (i modelom;)) całodniowe wymiętoszenie.

 

 

A przy okazji chcielibyśmy Wam życzyć Wesołych Świąt i duuużo ciepła i miłości! 🙂

Kartonówka

Uszyłam poprzednią sukienkę w lekko zmodyfikowanej wersji. Góra jest z wzorzystej dresówki, a dół z jednokolorowej dzianiny. Wzór jest dość hmm… dyskusyjny;) Na pewno trzeba mieć do siebie i do mody jako takiej dystans, bo to na pewno nie jest sukienka z serii eleganckich, raczej z tych z jajem, zwracających na siebie uwagę. I nie ukrywam, że dlatego też się jej boję, bo nie mam pojęcia, dla ilu osób tego typu wzory są OK.

Co sądzicie o tym? Ostatecznie widziałabym ją w takiej wersji:

wcześniej była jeszcze taka opcja, ale jest mniej ciekawa.

Widziałabym ją jeszcze w takich kombinacjach:

czarny+koty w czerwonych ciuszkach

I z wersji bardziej neutralnych wzorów:

granatowe liście+granatowy dół

lub serduszka i granatowy dół.

 

Hmm… Za bardzo pojechałam? Czy jeszcze balansuję na granicy? 😉

Kwadratowe karminowe półkole

fot. Dominika Pałęcka/Zakład Kreatywny

 

Ostatnia sukienka z sesyjnych sampli. Połączenie rozkloszowanego dołu na bazie półkola z kwadratowym dekoltem. Wygląda hmm… chyba dość topornie.

Rozmiar totalnie nie mój, bo się wcisnęłam w Oli 36o/oo 😉 Oli już nie było, więc co robić… 😉