Tym razem zamiast zdjęc będą skany:) Ponieważ nie wyrabiam czasowo z realizowaniem wszystkiego co sobie wymyślę, część wrzucam w formie projektowej – może Wy mi podpowiecie, co warto w pierwszej kolejności uszyć? Reszta będzie grzecznie czekać na swoją kolej:)
1. Koszule:

A: Koszula szyta na specjalnie zamówienie koleżanki, sama sobie wybierała poszczególne elementy:) Najśmieszniej było podczas ustalania szczegółów:D
Teraz słów kilka o samym kroju: długość do bioder, brak kołnierza, zamiast niego pliska tworząca trójkątny dekolt. Zaszewki piersiowe wchodzące w rękaw, zaś tylne jak najbardziej normalne. Rękawy mobilne – można je zapinać pod łokciem, bądź nad. Lekko marszczone na dole, z mankiecikami.
Mam już przygotowany wykrój, muszę teraz skroić i uszyć. I znaleźć gdzieś ładne zielone guziki:P

B&C:
Czyli wariacje na temat bufek;) Pierwsza wersja z kołnierzykiem tyu bebe, rozważam również wszycie w talii poziomego pasa biegnącego od zaszewek. Może inny materiał? Wzór? Coś w tym stylu. Bufki marszczone tylko od strony ramion, na dole zakończone mankiecikiem/wiązaniem/sama jeszcze nie wiem czym:)
Druga wersja z okrągłym dekoltem. Bufki marszczone z obu stron i zakończone mankiecikiem.

D&E:
Wariacje na temat trójkątnego dekoltu;) Pierwszą wersję możemy nazwać roboczo „przymarszczoną”, zaś drugą „wiązaną”. W pierwszej mamy zaszewkę piersiową przeniesioną do tej taliowej i zakończoną pod biustem marszczeniem. Rękawy przymarszczane od dołu i zakończone mankiecikami. Nie jestem do końca przekonana czy mi wyjdzie dobrze to przymarszczanie pod biustem (czy nie będzie za grubo tych zapasów?), zobaczymy. Druga wersja ma dekolt zakończony wiązaniem, jak najbardziej pospolite zaszewki i normalne rękawki.

F&G:
Pierwsza to wariacja na temat strojów starosłowiańskich;) Duży okrągły dekolt, rękawy rozszerzane mocno na dole. Bluzka odcięta pod biustem, część biustowa przymarszczona, zaś samo odcięcie ozdobione jakąś fajną haftowaną taśmą. Widziałabym tę bluzkę z lnu i do tego taka kolorowa krajka… Hmmm:) Druga, dla kontrastu, totalnie prosta i ascetyczna. Pionowe zaszewki z przodu i tyłu, długi rękaw zakończony małymi mankiecikami oraz mała stójka. Guziki kontrastowe, przyszywane parami.

H&I:
Odcinane pod biustem. Pierwsza wersja już skonstruowana, czeka na wycięcie i uszycie;) Trochę się boję, czy nie skopałam odcięcia pod biustem (czy wyjdzie dokładnie pod biustem? To się niestety okaże po uszyciu:P). Trójkątny dekolt z pliską, proste rękawy, zaszewki równiez proste. Druga bluzka ma krój kopertowy, wiązana z boku. Rękawy troszkę dłuższe, nad łokieć, przymarszczane u dolu i zakończone małymi mankiecikami. Część biustowa przymarszczna, zaś w talii pojawiają się zaszewki. Nie wiem w sumie po co, może lepiej skroić w jednym kawałku?
2. Bluzki na gorset

Z założenia mają być z prześwitującego, lekkiego materiału. Pierwsza wersja o kroju kopertowym, z długimi, rozszerzającymi się do dołu rękawami i wiązaniem w pasie. Druga jest ekstremalnie prosta: zaszewka piersiowa przeniesiona na linię barkową, całość przymarszona. Brak zaszewek dopasowujacych do talii, za to pojawia się pasek, który ujarzmia całość. Materiał musi być lekki i przezroczysty, inaczej nie będzie odpowiedniego efektu:) Narzutka nr 2 już wykonstruowana, czeka na szycie:)
3. Sweterki z grubej dzianiny:

Obie wersje mają raglanowe rękawy (bałam się, że dzianina swetrowa może się brzydko rozciągnąć, gdybym dała normalne rękawy). Pierwsza nie ma zapięcia, za to pojawia się duża plisa przodu przechodząca w kołnierz. Rękawy ekstremalnie długie. Całość wiązana paskiem. Druga wersja luźniejsza, nic nie dopasowuje do talii. U góry pojawia się okrągły dekolt. Zaszewka piersiowa przeniesiona w kierunku dekoltu, linie tworzą takie słoneczko:) Sweterek zapinany na jeden duży guzik znajdujący się na plisie dekoltu. Jeśli okaże się to mało praktyczne, to planuję wszyć zatrzaski, tak, by pozostały niewidoczne. Rękawy przymarszczane na dole i zakończone małymi mankiecikami.
4. Żakiety:

Na razie tylko jeden, bo skupiam się głównie na bluzkach, żakietów mam w szafie mnóstwo, rzadko noszę, więc średnio odczuwam potrzebę szycia nowych;) Brakuje mi tylko jakiegoś wieczorowego i wymyśliłam sobie taki. Materiał: czarna, dwustronna satyna (lewa strona: matowa, prawa: błyszcząca). Rękawy proste, Zaszewki też. Głównym bajerem będzie duży rewers na stronie błyszczącej. Zamiast typowego kołnierza pojawi się tyłko mała stójka. Może zrobię jakieś kieszonki, np. takie pionowe, wpuszczane.
5. Bluzki z cienkiej dzianiny:

Też tylko jedna, ponieważ nie mam dzianiny w domu:D Na razie szyję z tego, co mam od ostatniego wypadu do hurtowni:) Idea jest taka, że górę można nosić na dwa sposoby: rozłożone, bądź zmarszczone. Bluzka ma mieć odcięcie pod biustem, kopertowy dekolt z przodu i tyłu oraz marszczenia pod biustem.
Na razie to by było na tyle. Postaram się wrzucać hurtowo kolejne projekty w miarę ich powstawania:)
Kojarzycie, co już zostało uszyte? 😀 Co Wam się podoba najbardziej i waszym zdaniem warto uszyć w pierwszej kolejności? 🙂