Filemon

filemon1filemon4filemon5filemon3filemon2

Coś zupełnie innego;) Bluzka tkaninowa, rozmiar 38ooo. Wg totalnie nowej konstrukcji. Luźna, bez zaszewek dopasowujących do talii. Ma być luźno i niezobowiązująco. Zmieści mały ciążowy brzuszek, fajnie też zamaskuje pociążowego aliena. Można w niej jeść do woli i nie przejmować się ewentualnymi wzdęciami.

Podoba mi się w wersji luźnej, o dziwo nie wyglądam jak w worku na pyry. Ale i tak najbardziej podoba mi się w wersji częściowo wsadzonej do spodni.

I jeszcze kilka słów o samej konstrukcji. Podwójna zaszewka gorsowa idąca od szwu bocznego do piersi, 4 zaszewki na plecach. Zapięcie na plecach. Rękawki z rozcięciem idącym przez środek. Dekolt V, płytki. Nie da się w niej karmić górą. Dół zaokrąglony.

Będę szyć wersję beta. Koleżanka zasugerowała zamianę zapięcia z guzikowego na ozdobny zamek. Planuję wprowadzić 🙂 Chcę też zredukować ilość zaszewek na plecach do 2. Teraz tył za bardzo jest pociachany, wzór nie jest wystarczająco dobrze wyeksponowany. Zastanawiam się jeszcze nad rękawkami. Nie wiem, czy zostawić takie, czy jednak zrezygnować z pęknięcia?

Ps. Ta tkanina podbiła moje serce, hihi:)

Ps2. Standardowo przepraszam za słabą jakość zdjęć. 7 rano i samowyzwalacz to nie jest najlepsze połączenie;)

Dodaj komentarz